Inwestorzy z optymizmem powitali spadek liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA do poziomu najniższego od dwóch lat, a także wzrost wydatków konsumentów i indeksu Uniwersytetu Michigan, który obrazuje poziom optymizmu Amerykanów.
Z kolei indeks PMI dla regionu Chicago, który obrazuje pozioma aktywności w sektorze wytwórczym wzrósł w listopadzie do 54,3 punktu z 45,9 punktu w październiku, co sugeruje, że w kluczowym dla amerykańskiego przemysłu regionie następuje zdecydowane ożywienie.
"To fantastyczne dane, które pokazują, że amerykańska gospodarka zdecydowanie nabiera rozpędu. Te dane to również wspaniała wiadomość dla giełd, które powinny teraz zdecydowanie wzrosnąć" - powiedział David Brown, analityk z banku Bear Sterns.
Do zwyżek przyczyniły się także koncerny paliwowe. Ich kursy wzrosły, ponieważ na światowych rynkach, w reakcji na spadek zapasów paliwowych w USA, podrożała ropa.
Do godziny 19.15 indeks Eurotop 300 wzrósł o 2,45 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 zyskał 2,41 procent.