W latach 1991-1995 Donaldson był prezesem New York Stock Exchange i wtedy nalegał na SEC, by nie wymagała od wszystkich spółek notowanych na tej giełdzie, by stosowały amerykańskie standardy rachunkowości. Miało to zachęcić zagraniczne firmy do wprowadzania akcji na nowojorski parkiet. I wprawdzie SEC nie wprowadziła zasadniczych zmian w kryteriach dopuszczeniowych, w czasie kadencji Donaldsona liczba zagranicznych spółek na NYSE wzrosła ze 106 do 246, a więc ponaddwukrotnie. Udało mu się ściągnąć do Nowego Jorku między innymi niemieckiego producenta samochodów Daimler-Benz i chińską firmę naftową Shanghai Petrochemical.
Obecny szef SEC zakończył pracę w NYSE w 1995 r., gdyż stracił poparcie traderów i brokerów kontrolujących tę giełdę. Niektórzy mówili wtedy, że niewystarczająco angażował się w codzienne nadzorowanie działalności największej giełdy na świecie.
Inwestorów, którzy oczekują od SEC stanowczych działań, które przywróciłyby zaufanie do rynku, niepokoją też późniejsze wypowiedzi Donaldsona. Otóż zupełnie niedawno, bo w październiku 2001 r. w wywiadzie dla czasopisma "Institutional Investor" ostro skrytykował wprowadzony rok wcześniej przepis Fed znany jako Regulation Fair Disclosure. Komisja zabroniła w nim spółkom publicznym udostępniania informacji tylko ulubionym analitykom i inwestorom i nakazała, by w tym samym czasie otrzymywali je wszyscy akcjonariusze. Donaldson powiedział ni mniej ni więcej, że przepis ten jest "szalony, jeśli chodzi o to, co oznacza on dla swobodnego przepływu informacji". W listopadzie SEC oskarżyła trzy pierwsze spółki - Raytheon, Siebel Systems I Secure Computing - o łamanie tego przepisu.
Komisja prowadzi też około 600 dochodzeń w sprawie skandali finansowych w Enronie i WorldComie. W tym względzie nowy prezes nie będzie zapewne miał wątpliwości, bo już od roku w licznych przemówieniach krytykował nadużycia finansowe zarządów spółek. W opinii Richarda Jenrette'a, z którym zakładał bank inwestycyjny Donaldson, Lufkin & Jenrette, jest człowiekiem praktycznym i wie, co najbardziej szkodzi rynkowi.
William Donaldson po skończeniu studiów w 1953 r. zaciągnął się do Marynarki Wojennej i walczył w Korei. W administracji Richarda Nixona był podsekretarzem stanu. Na studiach w Yale University przyjaźnił się z Jonathanem Bushem, stryjem obecnego prezydenta. Pracował w biurze maklerskim G.H. Walker & Co., kierowanym przez Herberta Walkera, ciotecznego dziadka prezydenta. Był też szefem rady nadzorczej towarzystwa ubezpieczeniowego Aetna oraz członkiem rad nadzorczych Honeywell i Philip Morris.