Z tygodniowym opóźnieniem w stosunku do głównych indeksów zagranicznych rynków akcji WIG20 przełamał w dół 2-miesięczną linię trendu wzrostowego. Analogia do sytuacji z końca zeszłego roku okazała się na razie bardzo użyteczna. Gdyby rynek nadal się do niej stosował, to po kilkusesyjnej stabilizacji w okolicach wczorajszego poziomu (poniżej 1219 pkt.), rynek powinien wznowić trend spadkowy w kierunku wsparcia, rozciągającego się powyżej poziomu 1100 pkt. Niewątpliwie wynik obecnych negocjacji z UE będzie miał wpływ na notowania na rynku akcji w przyszłym tygodniu, ale nie wydaje się, by mógł to być wpływ szczególnie silny. Niezależnie od wysokiego - moim zdaniem - prawdopodobieństwa pogłębienia i wydłużenia rozpoczętego na początku grudnia spadku sądzę, że można traktować go jako ruch korekcyjny w ramach trendu wzrostowego rozpoczętego w lipcu (październiku). Sądzę, że na fali oczekiwanych nieco lepszych informacji z gospodarki można będzie w I kwartale 2003 oczekiwać wzrostu rynku do strefy 1300-1400 pkt. To oznaczałoby, że rynek już przy obecnych poziomach cenowych oferuje możliwość uzyskania w ciągu kilku tygodni przynajmniej 10-proc. zysku. Równocześnie jednak w krótszym terminie istnieje ryzyko pojawienia się na rynku cen jeszcze bardziej, z takiego punktu widzenia, atrakcyjnych.

W dłuższym horyzoncie czasowym, widoczne już w sierpniu i potwierdzone pod koniec listopada kłopoty amerykańskiego rynku zakcji z przełamaniem 5-letnich poziomów oporu, nie pozwalają na formułowanie bardziej optymistycznych scenariuszy. Emerging markets, w tym i Polska, są oczywiście od roku znacznie mocniejsze od rynków rozwiniętych co wynika z faktu, że ich "staroerowe" gospodarki są silnie zależne od fluktuacji zwykłego ok. 3-letniego cyklu koniunkturalnego w sektorze przemysłowym, a w mniejszym stopniu niż gospodarki najbardziej rozwiniętych krajów ucierpiały wskutek pęknięcia bańki inwestycyjnej w sektorze "nowoerowym". Związane z okresami osłabienia gospodarczego cztery dotychczasowe bessy na GPW rozpoczynały się regularnie co 3 lata zawsze pomiędzy lutym a kwietniem (IV '91, III '94, II '97, III '2000). Apogeum następnego cyklu należy się zatem spodziewać w 2003 roku.