Najpierw przestało się ukazywać "Życie", w ostatnich dniach "Prawo i Gospodarka" oraz "Magazyn Finansowy" - najważniejsze pisma wydawane przez giełdowy holding za pośrednictwem Domu Wydawniczego Wolne Słowo. Wczoraj spółka poinformowała, że "w celu rozwiązania narastającego problemu zadłużenia złoży podanie o otwarcie postępowania układowego". Szczegóły propozycji nie są znane.

Telefony prezesów grupy 4Media milczą. Rzecznik prasowy holdingu od dłuższego czasu bezradnie powtarza, że... nie ma nic do powiedzenia. Zarząd 4Media poinformował także, że podjęta została decyzja o likwidacji DWWS. Uzyskane w ten sposób środki mają być przeznaczone na spłatę zobowiązań, przede wszystkim wobec pracowników firmy.

"Podjęte zostaną również kroki, by w miarę możliwości przywrócić wydawanie zawieszonych tytułów we współpracy z nowymi partnerami" - czytamy w komunikacie. Także w tej sprawie nie są znane żadne szczegóły. Pracownicy "PiG", jak informowaliśmy, w liście otwartym zarzucili 4Media naruszanie obowiązków informacyjnych. - Wysłaliśmy pismo do spółki z prośbą o wyjaśnienie kwestii poruszonych w liście. Niezależnie od tego prowadzimy postępowanie, mające na celu ustalenie, czy przedstawione zarzuty są zasadne - powiedział Michał Stępniewski, rzecznik Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

W tej atmosferze inwestorzy pozbywają się akcji 4Media. Kurs spadł wczoraj po raz kolejny do rekordowo niskiego poziomu - 14 groszy, czyli o ponad 22%. Nie maleje płynność. Wczoraj właściciela zmieniło ponad 3 mln akcji, a wartość obrotu sięgnęła niemal 950 tys. zł. Od początku grudnia z giełdy wyparowała ponad połowa kapitalizacji firmy. Inwestycyjny Dom Maklerski Kredyt Banku poinformował wczoraj o sprzedaży od 6 do 11 grudnia wszystkich znajdujących się w jego portfelu akcji medialnej firmy (ponad 4,3 mln papierów, 10,86% kapitału). Kurs w tym czasie sięgał 17-26 groszy. IDM poniósł dotkliwe straty. Obejmował akcje jeszcze w 2001 r. jako subemitent, po 1 zł.