Bardzo mocnym akcentem zakończył się mijający tydzień. Widać święta zdecydowanie pokrzepiły giełdowe byki, które miały w piątek całkowitą kontrolę nad rynkiem. Szczególnie dobrze spośród największych spółek prezentują się PKN oraz Pekao. W obu wypadkach jest spora szansa na kontynuację wzrostów i osiągnięcie, jeżeli tylko utrzyma się na parkiecie dobry nastrój, poziomu ostatnich lokalnych szczytów z końca 2002 roku. Przy czym bardziej wypada polecić długie pozycje na kontrakcie PKNH3, z uwagi na nieco większą odległość od wspomnianych oporów.
Jednak obraz rynku pomimo silnego wzrostu nie jest jednoznacznie pozytywny. Na przykład wykres notowań w przypadku TP SA czy Prokomu już nie daje powodów do bezkrytycznego optymizmu. Trudno, oczywiście, po takiej sesji namawiać do zajmowania krótkich pozycji, jednak "zastój" na kluczowej spółce powinien wzmóc ostrożność. Analizując kontrakt TPSH3 warto zwrócić uwagę na jego zachowanie podczas końcowego fixingu 31 grudnia. Wtedy to na skutek dużego, jak na ten rynek zlecenia sprzedaży, ostateczny kurs kontraktu został sprowadzony 15 groszy poniżej kursu instrumentu bazowego. Jest to o tyle dziwne, że jeszcze niedawno pisałem o znacznej dodatniej bazie w przypadku tego kontraktu. W przypadku drugiej spółki niezwykle ważne dla przyszłej koniunktury jest utrzymanie notowań powyżej przełamanego oporu na poziomie 134,5 zł. Jeżeli to się uda, kontrakt PKMH3 powinien nadal budzić zainteresowanie optymistycznie nastawionych inwestorów.
Na koniec nie sposób nie wspomnieć o diametralnej zmianie nastawienia inwestorów, mierzonego rozmiarem bazy na kontrakcie FW20H3, która z minus 5-8 pkt. w okresie między świątecznym zmieniła się w plus 17 pkt. w piątek. Jeżeli taka huśtawka nastrojów będzie się nadal utrzymywała, jej szybkie wyzerowanie jest bardzo możliwe.