Po czwartkowym wzroście notowań początek sesji piątkowej przyniósł pogorszenie nastrojów na rynkach nowojorskich. Impuls do wyprzedaży akcji dały pesymistyczne prognozy, dotyczące wyników największego dystrybutora artykułów do wyposażania mieszkań - Home Depot - oraz sieci sklepów ze sprzętem elektronicznym RadioShack. Potwierdziły one negatywną ocenę sytuacji w amerykańskim handlu detalicznym, dla którego miniony sezon świąteczny był wyjątkowo niepomyślny. W ślad za akcjami Home Depot staniały walory jego rywala - Lowe`s, a także producentów narzędzi Black & Decker i Stanley Works. Na tym tle jaśniejszymi punktami były zwyżki notowań spółek Eastman Kodak oraz Forest Laboratories, które liczą na lepsze rezultaty. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones spadł o 0,43%, a Nasdaq o 0,63%.
Niepomyślne wieści z Nowego Jorku zahamowały początkową zwyżkę głównych indeksów europejskich. Jednocześnie zwątpiono w kontynuację trendu wzrostowego ze względu na niepewne perspektywy gospodarki europejskiej i niebezpieczeństwo wojny z Irakiem. Pozbywano się akcji detalicznych firm handlowych, szczególnie Metro, Carrefour i Kingfisher. Staniały również papiery koncernu DaimlerChrysler w związku z dużą ilością niesprzedanych samochodów w amerykańskiej części firmy. Tymczasem roszczenia inwestorów spowodowały spadek notowań banku Dexia. Wzrosła natomiast atrakcyjność walorów towarzystw asekuracyjnych. Czwartkowa zwyżka cen akcji zwiększyła bowiem wartość portfeli inwestycyjnych takich ubezpieczycieli, jak Axa, Aviva czy Munich Re. Podczas pierwszej w tym roku sesji w Zurychu chętnie kupowano walory Swiss Re, banku UBS oraz firmy farmaceutycznej Novartis, gdyż inwestorzy chcieli nadrobić czwartkowy wzrost notowań na innych parkietach. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 0,11%, a CAC-40 o 0,22%. DAX spadł do godz. 18.00 o 0,68%.
Na Dalekim Wschodzie w dalszym ciągu nieczynna była giełda tokijska. W Hongkongu Hang Seng zyskał 2,33%.
W Europie Środkowowschodniej indeksy wzrosły - budapeszteński BUX o 0,68%, a praski PX-50 o 0,62%. W Moskwie trwała przerwa świąteczna.