Rozpiętość pomiędzy najwyższym i najniższym kursem dolara wobec złotego w okresie od początku sierpnia ub.r. do chwili obecnej wynosi prawie 10% (dolar najtańszy był 10 stycznia, kiedy kosztował 3,81 zł, a najdroższy 22 sierpnia, na poziomie 4,22 zł). Tylko nieznacznie zmieniały się natomiast w tym czasie notowania euro (różnica między kursem najwyższym i najniższym była o połowę mniejsza niż w przypadku dolara). Widać również, że gdy złoty się osłabia, dużo więcej traci do waluty amerykańskiej, a gdy się umacnia, to również silniej do dolara niż do euro. Wcześniej notowania waluty europejskiej były znacznie mniej stabilne.

- Euro powoli staje się polską walutą. Coraz bardziej jesteśmy związani z rynkiem europejskim. Do tej pory najważniejszy był dla nas dolar, ale to się zmienia - wyjaśnia Marek Zuber, analityk walutowy. - Świadczy o tym również fakt, że Ministerstwo Finansów emituje więcej papierów w euro niż w dolarach - dodaje.

W opinii Jacka Wiśniewskiego, szefa działu prognoz i analiz w banku Pekao, powodem większych wahań kursu dolara niż euro wobec złotego są tendencje na światowych rynkach walutowych. - Dolar traci na wartości, a euro się umacnia. Ponieważ jednocześnie umacnia się złoty, jego wzrost wobec waluty amerykańskiej jest większy niż w stosunku do europejskiej - twierdzi J. Wiśniewski. Silna przecena dolara wobec euro trwa od października ub.r. Stracił w tym czasie ponad 9%. Według J. Wiśniewskiego, przypuszczenia, że nasza waluta związała się już z euro, są na razie przedwczesne.

Podobnego zdania jest Robert Kęsicki, dealer walutowy z Kredyt Banku. - Wartość transakcji zawieranych na rynku dolar/złoty nadal jest znacznie większa niż w przypadku kontraktów euro/złoty. Dlatego dolar podlega silniejszym wahaniom. Notowania w stosunku do tej waluty świadczą o faktycznej wartości złotego - mówi R. Kęsicki. Jego zdaniem, kurs euro/złoty nie zawsze ma charakter rynkowy. - Często zdarza się, że nie wynika on z rzeczywiście zawartych transakcji, tylko z przeliczeń dokonanych na podstawie notować waluty europejskiej do dolara - dodaje.