Z niewielkimi wyjątkami zeszły tydzień był podobny do wcześniejszego. Na początku również przeważał optymizm, który pozwalał kolejny raz korzystnie otworzyć transakcję arbitrażową. Również i tym razem koniec tygodnia przyniósł zdecydowane pogorszenie atmosfery na parkiecie, co spowodowało nie tylko "wyzerowanie" bazy, ale nawet niewielką bazę ujemną.
Bardzo ciekawie wygląda sytuacja na rynku kontraktów akcyjnych. Z jednej strony mamy dosyć jednoznaczny sygnał sprzedaży w przypadku zarówno akcji PKN, jak i kontraktu PKNH3. Tutaj zostało przełamane wsparcie w postaci październikowego szczytu, będącego odpowiednikiem poziomu 1190 pkt. na indeksie, więc prawdopodobna jest kontynuacja przeceny. Zatem dla zwolenników krótkich pozycji najbardziej odpowiedni wydaje się właśnie kontrakt PKNH3, tym bardziej że jest on obecnie wyceniany z premią w stosunku do instrumentu bazowego. Szkoda jedynie, że instrument ten utracił już jakiś czas temu swoją dawną płynność. Z drugiej strony, mamy inną dużą spółkę - Telekomunikację Polską, której akcje nie bardzo chciały wczoraj tracić na wartości. Kontrakt TPSH3 przy zwiększonej płynności utworzył świecę, mogącą być częścią formacji odwrotu i trudno w tym momencie prognozować dalszy rozwój wypadków. Z pewnością, jeżeli cały rynek zdoła się obronić, kontrakt TPSH3 może przynieść posiadaczom długich pozycji największy zysk.
Za sprawą gwałtownej przeceny akcji BRE, odpowiadający im kontrakt terminowy zaczął powracać do łask inwestorów. Największym powodzeniem cieszył się w czwartek, kiedy to po raz ostatni kurs spółki wyróżniał się na tle rynku.