Dyrektor H&L Mark Dampier w wypowiedzi dla BBC przewiduje, że w 2003 r. inwestycje na miejscowym rynku kapitałowym będą najmniejsze od 1988 r. - Mówiąc wprost, inwestorzy mają dosyć tracenia pieniędzy. Nawet jeśli zainwestowali w najlepsze fundusze inwestycyjne trzy lata temu, obecnie nadal ponoszą straty rzędu 40-50% - twierdzi M. Dampier.

Ostrzeżenie dyrektora Hargreaves Landsdown zbiegło się w czasie z, podsumowującym stan rynku funduszy powierniczych w ostatnich pięciu latach, raportem firmy Close Wealth Management. Wynika z niego, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat jedynie trzy fundusze inwestycyjne zdołały podtrzymać dobrą pozycję na rynku. Reszta dramatycznie straciła zaufanie inwestorów, a co za tym idzie, zmniejszył się napływ nowych środków do tych instytucji. Najbardziej jaskrawym przykładem "upadku ze szczytu" był fundusz Old Mutual European, który z pierwszego miejsca w rankingu w latach 1992-1997 spadł na miejsce 1174 w następnym pięcioleciu.

Zdaniem Dampiera, spadające zaufanie prywatnych inwestorów może mieć fatalne skutki dla firm z City i z pewnością pociągnie za sobą wiele zwolnień. - Biura maklerskie nie są w stanie obecnie przyciągać wystarczającej liczby inwestorów - ostrzega dyrektor Hargreaves Landsdown. W dodatku coraz większy niepokój wśród potencjalnych klientów wzbudza rozwój sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza perspektywa wojny w Iraku.