Reklama

Poland? aaaa Holland!!!

Publikacja: 25.01.2003 09:37

Cofnijmy się trochę w czasie. Połowa grudnia ub.r., specjalne kolegium redakcyjne. Planujemy tematy do wydań gazety w okresie świąteczno-sylwestrowym. Jak wiadomo, "newsów" jest wtedy jak na lekarstwo i kolumny gazet ekonomicznych zapełniają różnego rodzaju analizy, podsumowania, prognozy itd. Na mnie wypada wywiad z jakąś znaną osobistością w światowej branży finansowej.

Warren Buffett - przechodzi mi przez myśl (dzwoniłem zapytać do Berkshire Hathaway, nie udało się przebić przez rozbudowaną sieć sekretarek, asystentów...). Bill Gates - wysłałem maila, do dziś nie otrzymałem odpowiedzi. Rezygnuję z ekstraklasy. Przychodzi mi na myśl, żeby odpytać jakiegoś renomowanego analityka-ekonomistę z Wall Street. W końcu to oni mają ogromny wpływ na rynkową koniunkturę poprzez udostępniane inwestorom prognozy.

Akurat wpadł mi w rękę ranking analityków, którzy najtrafniej przewidzieli poziom indeksów giełd amerykańskich na koniec 2002 r. Wybieram gości z pierwszej dziesiątki - główni ekonomiści najbardziej znanych firm z Wall Street. Wysyłam maile z prośbą o odpowiedź na moje pytania. Większość odpowiada, że nie udziela już wywiadów w tym roku, wybiera się na świąteczne wakacje... Wreszcie "przemiła" asystentka jednego z ekspertów - mam szczęście, najlepszego w rankingu - odpowiada mi, że nie ma problemu. Wysyłam pytania z prośbą o jak najszybszą odpowiedź.

No i zaczęło się. Tuż przed świętami przychodzi zza oceanu informacja: "szef się nie wyrobił, na pewno przyślemy po świętach". "OK" - odpowiadam, ale ponaglam "przemiłą" asystentkę, ponieważ w tygodniu sylwestrowym biorę urlop i wyjeżdżam oddać się "białemu szaleństwu". Wyjechałem, nic nie dostałem, mimo kilku monitów. Pocieszam się, że gdy wrócę wypoczęty po urlopie, będzie mnie czekać miła niespodzianka i zastanę gotowy wywiad. Zdążę go jeszcze opublikować. Wszak chodzi o prognozy na cały 2003 r.

Po powrocie do pracy zastaję rzeczywiście maila od "przemiłej asystentki". Treść mniej więcej taka: "szef pomylił adresy, źle coś wysłał, teraz go nie ma, ale jak wróci, zaraz wszystko naprawimy". Zacisnąłem zęby i dałem jej kolejną szansę. Niepotrzebnie. Po powrocie szefa znów się coś w adresach pomyliło, awaria serwera, kolejny wyjazd itd. Po kilku jeszcze wymianach maili z "przemiłą asystentką" wreszcie JEST!!!! Superanalityk przysłał mi... opracowaną przez jego firmę prognozę dla rynku na br. (dostępną, oczywiście, powszechnie w internecie).

Reklama
Reklama

Wniosek z mojej historyjki jest, niestety, smutny. Polska wciąż - chyba dość powszechnie - postrzegana jest na Zachodzie, a szczególnie w USA, jako kraj egzotyczny. A dziennikarze z państwa, w którym ponoć białe niedźwiedzie biegają po ulicach, często są ignorowani. Jestem pewien, że szef "przemiłej" asystentki bez wahania zgodziłby się odpowiedzieć na moje pytania, gdybym pracował dla gazety w jakimś bardziej znanym mu kraju.

Tu przychodzi mi na myśl zdanie, które kilkakrotnie usłyszałem, próbując się dodzwonić do kogoś nowego za Atlantykiem. - Skąd pan dzwoni - pyta delikwent. - Poland - odpowiadam. - Aaaaa Holland, świetnie!!! - cieszy się mój rozmówca. - Byłem kiedyś w Amsterdamie, tam rzeczywiście dają frytki z majonezem. Ohyda!! - dodaje. n

PS

Chciałbym podkreślić, że kontakty zawodowe z osobami w USA czy Europie Zachodniej zazwyczaj układają mi się bardzo dobrze. Niestety, w tym przypadku trafiłem na ludzi po prostu nieeleganckich. Jeśli już nie dane było mi otrzymać odpowiedzi na moje pytania, to powinienem zostać o tym poinformowany wcześniej. Miałbym czas na poszukanie kogoś lepiej wychowanego. Celowo nie podaję danych firmy, z którą się "użerałem", bo cóż polska gazeta może zrobić TAAAKIEMU POTENTATOWI... A może kiedyś to się zmieni?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama