Urzędnicy Ministerstwa Finansów badają sprawozdanie finansowe Eureko za 2002 r. Dokumenty dotarły w ostatnich dniach. - Nie wiadomo, czy nie będą wymagać uzupełnienia. MF potrzebuje przynajmniej kilku dni, aby móc je w spokoju przeanalizować. Im będzie ciszej przy tej sprawie, tym lepiej dla całej sprawy - powiedział nam pragnący zachować anonimowość wysoki rangą urzędnik rządowy.

Od wyników analizy uzależnione jest wydanie Eureko zezwolenia na nabycie 21% akcji PZU w planowanej na koniec 2003 r. ofercie publicznej. Ministerstwo Finansów chce mieć pewność, że inwestor ma wystarczające środki własne na zakup akcji. Wątpliwości pojawiły się, gdy Eureko ogłosiło, że po trzech kwartałach 2002 r. ma 591 mln euro straty netto. Była ona wynikiem odpisów związanych z nietrafionymi inwestycjami kapitałowymi. Na poziomie operacyjnym holding wypracował zysk w wysokości 588 mln euro. Zdaniem Eureko, potwierdza to jego zdolność do prowadzenia w sposób należyty działalności ubezpieczeniowej. Resort najwyraźniej nie podzielił tego zdania. Zażądał dokumentacji potwierdzającej aktualną sytuację finansową. Okazuje się, że obawy były trochę na wyrost. Według Lorri Morgan, rzecznika prasowego Eureko, na koniec 2002 r. holding znacznie poprawił wynik operacyjny.

Prof. Jan Monkiewicz, przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych w rozmowie z PARKIETEM potwierdził, że spotkał się w sprawie Eureko ze swoim holenderskim odpowiednikiem. W trakcie spotkania padła propozycja, aby przedstawiciel polskiego nadzoru pojechał do Holandii w celu zapoznania się z wynikami kontroli przeprowadzonej ostatnio w Eureko. - Data wizyty nie jest jeszcze znana - powiedział przewodniczący Monkiewicz. Odmówił, zasłaniając się klauzulą poufności, ujawnienia zakresu wymiany informacji pomiędzy organami nadzoru. Udało nam się jednak dowiedzieć, że kontrola, którą przeprowadzono w Eureko, nie dotyczyła sytuacji finansowej holdingu.