Od początku ubiegłego tygodnia indeks kontraktów konsoliduje się po wcześniejszych spadkach. Konsolidacja ta przebiega w łagodnie nachylonym i szerokim wzrostowym kanale. Łagodne nachylenie oznacza po prostu słabość odreagowania, natomiast duża amplituda świadczy o nerwowości i niezdecydowaniu. Wszystko to razem sugeruje, że mamy do czynienia z klasyczną korekcyjną formacją flagi. Formacje tego typu zapowiadają kontynuację trendu spadkowego. Sygnałem sprzedaży byłoby wybicie dołem oraz przełamanie poziomu 1085 pkt, gdzie wypadły dolne knoty pozytywnych formacji świecowych z poprzedniego tygodnia.

Wtorkowy spadek sprowadził indeks w pobliże dolnego ramienia flagi. W środę nastąpiło niemrawe odreagowanie. Indeks nie dotarł jednak nawet do stanowiącej najbliższy opór połowy wtorkowej czarnej świecy. Wynika z tego, że rynek jest słaby i wybicie z flagi może nastąpić już wkrótce. W takim przypadku należałoby się spodziewać testowania poziomu październikowego dołka (1018 pkt). Co prawda, po drodze znajdują się jeszcze dwa wsparcia, to znaczy luka hossy z dolnym ograniczeniem na poziomie 1068 pkt oraz biała świeca z 10 października, ale bariery te są raczej za słabe, by powstrzymać trend spadkowy. Możliwy jest też wariant wzrostowy. Przemawiają za nim wspomniane formacje świecowe na poziomie luki hossy z połowy października. W takim przypadku możliwe jest przedłużenie wzrostowej korekty, z jaką mamy obecnie do czynienia. Najbliższym oporem, oprócz górnego ramienia flagi, byłby bardzo długi czarny korpus z 24 stycznia oraz znajdująca się nad nim linia szyi formacji głowy z ramionami. Bariery te mogą zostać naruszone, ale ich trwałe przekroczenie jest mało prawdopodobne. Wariant spadkowy ma większe szanse realizacji.