Po wybiciu w ostatniej dekadzie stycznia z formacji podwójnego szczytu wartość WIG20 regularnie się obniża. Zasięg spadku wynikający z wysokości formacji zostanie zrealizowany wraz z osiągnięciem przez indeks 1060 pkt. Już na tym poziomie rozpoczyna się strefa wsparcia, związana z ukształtowanymi w ostatnich dwóch latach dołkami.
Od października 2001 roku wskaźnik największych spółek znajduje się w trendzie bocznym. Przez cały ten okres na wykresie WIG20 kształtuje się formacja trójkąta symetrycznego. Jej dolne ograniczenie przebiega właśnie na wysokości 1060 pkt. (wykres 1). Do tej pory wewnątrz trójkąta ukształtowały się trzy fale. Wprawdzie teoria dopuszcza, żeby formacja zakończyła się już w tym momencie, ale klasyczne trójkąty składają się z pięciu, a nie z trzech fal. Stąd wniosek, że w najbliższych dniach spadki mogą zostać powstrzymane.
Czas upływa w marcu
Nie wykluczyłbym dość gwałtownej zmiany trendu, i to nie tylko dlatego, że generalnie atmosfera na rynkach jest nerwowa. Zgodnie z klasyczną analizą techniczną, wybicie z trójkąta następuje z reguły między połową a trzema czwartymi poziomej szerokości formacji (czyli odległości od podstawy trójkąta po lewej stronie formacji do punktu przecięcia ramion trójkąta po prawej stronie). Budowanie trójkąta rozpoczęło się we wrześniu 2001 roku, punkt, w którym zbiegają się ramiona, wypada na wrzesień 2003 roku. Pozioma szerokość formacji to 104 tygodnie, zatem wybicie powinno nastąpić między 52 a 78 tygodniem. 78 tydzień wypada w marcu 2003 roku.
Na zakończenie trójkąta zostało zatem już tylko 8 tygodni. Gdyby wybicie do tego czasu nie nastąpiło, formacja zacznie tracić swój potencjał. W takim przypadku najbardziej prawdopodobne będzie przedłużenie trendu bocznego.