Prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast chciałby, aby oprocentowanie kredytów o stałej stopie, do których będzie dopłacał budżet państwa, zostało zmniejszone z obecnych 7 do 6%. - Ustawa o tym kredycie została już przyjęta. Teraz trwają tylko prace nad sposobem rozliczeń między budżetem, Bankiem Gospodarstwa Krajowego a bankami komercyjnymi, które tych kredytów będą udzielać. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu sprawa trafi pod obrady Rady Ministrów i jeszcze w marcu będzie można zacząć udzielać pierwsze kredyty - powiedział prezes UMiRM Marek Bryx.
Szef UMiRM stwierdził, iż istnieje realna szansa na obniżenie oprocentowania kredytów do 6%. - W budżecie na ten rok zarezerwowano na dopłaty do oprocentowania kredytów 100 mln zł. Pieniędzy tych wystarczy nawet, jeżeli zmniejszymy oprocentowanie o 1 punkt - uważa M. Bryx. Jego zdaniem, w obecnej sytuacji, gdy już zwykłe kredyty są oprocentowane na poziomie zbliżonym do proponowanych przez rząd 7%, Polacy mogą niechętnie korzystać z kredytów o stałej stopie. - Pragnę jednak podkreślić, że mają one jedną niepodważalną zaletę: przez cały okres spłaty koszt kredytu będzie taki sam, niezależnie od wysokości stóp procentowych. Tymczasem zaciągając zwykły komercyjny kredyt mieszkaniowy o zmiennej stopie procentowej nikt nie da gwarancji, że np. za rok nie podrożeje on do 12% - powiedział szef UMiRM. Na razie nie wiadomo, które banki będą tych kredytów udzielać. Poznamy je prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu.
Tymczasem na etapie uzgodnień międzyresortowych znajduje się projekt ustawy o rachunkach powierniczych dla deweloperów i ich klientów. Rachunki te mają zabezpieczać zarówno kupujących mieszkania, jak i firmy budowlane przed oszustwami. - Każdego, kto kupuje choć kilka akcji na giełdzie, chroni szereg ustaw i komisji. Natomiast obywatel, który kupuje mieszkanie nawet za kilkaset tysięcy złotych, jest zdany właściwie sam na siebie. Rachunki powiernicze zlikwidują tę chorą, według mnie, sytuację - mówi Marek Bryx.
Projekt ustawy o rachunkach powierniczych wprowadza obowiązek rozliczania się klientów z firmą deweloperską za pośrednictwem specjalnego rachunku w banku. Nabywca mieszkania płatności będzie deponował na tym rachunku, a deweloper będzie mógł podjąć pieniądze dopiero po oddaniu mieszkania do użytku. Jednocześnie nabywca nie będzie mógł wycofać pieniędzy, jeżeli mieszkanie zostanie oddane w terminie. - Zastanawialiśmy się, czy rachunek powierniczy ma być obligatoryjny czy dobrowolny. Według naszych prawników, gdyby był dobrowolny, nikt by z niego nie korzystał. Dlatego dla dobra klientów chcemy, aby był obowiązkowy - powiedział M. Bryx.