Reklama

Emisja, jakiej jeszcze nie było

Do końca czerwca rząd rozpatrzy projekt ustawy, która ma rozwiązać problem kontraktów długoterminowych (KDT) w energetyce. Propozycje zakładają zamianę zobowiązań finansowych Polskich Sieci Elektroenergetycznych. W miejsce KDT monopolista miałby zobowiązania wynikające z emisji papierów dłużnych. Jej wartość może wynieść nawet około 11 mld zł.

Publikacja: 20.02.2003 07:49

Kontrakty długoterminowe wprowadzono jako zabezpieczenie dla banków, które kredytowały duże inwestycje modernizacyjne w polskiej elektroenergetyce. Określają one, ile energii i po jakich cenach kupują z danej elektrowni Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Dzięki KDT i z góry przewidzianym przychodom wytwórcy energii zyskali możliwość zaciągnięcia zobowiązań.

KDT zabezpieczyły

Pieniądze na inwestycje pochodziły od banków, dla których zabezpieczeniem są cesje wierzytelności, przysługujących producentom energii wobec PSE zgodnie z kontraktami długoterminowymi. Zawarte w latach 1993-2001 umowy między większością polskich elektrowni a PSE obejmują około 60% sprzedawanej w Polsce energii. Łączna wartość kontraktów długoterminowych wynosi ponad 14 mld zł. Tyle właśnie PSE w ramach KDT mają zapłacić elektrowniom. - Spodziewam się, że do końca marca opracowany zostanie sposób rozwiązania tych umów - powiedział wczoraj Wojciech Tabiś, dyrektor departamentu energetyki w Ministerstwie Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej. Jego zdaniem, projekt ten powinien być rozpatrzony przez rząd do końca czerwca.

W planach megaemisja

Część umów długoterminowych zawieranych między elektrowniami a PSE ma być rozwiązana poprzez utworzenie holdingu BOT (Bełchatów-Opole-Turów). Duży majątek nowego podmiotu ma być zamiast KDT gwarancją spłaty jego długu wobec banków. Większa część kontraktów najprawdopodobniej będzie rozwiązana ze względu na emisję obligacji przez jedną ze spółek z grupy PSE zarejestrowaną w Holandii. Planowana na 11 mld zł emisja obligacji skierowana będzie głównie na rynki międzynarodowe. Wpływy za sprzedaży papierów dłużnych posłużyć mają do jednorazowej spłaty zobowiązań wobec producentów energii wynikających z wszystkich pozostałych KDT, co pozwoli elektrowniom spłacić kredyty bankowe. Z kolei zabezpieczeniem emisji obligacji będą przychody z tzw. ROS-u - rekompensacyjnej opłaty systemowej, która zostanie wprowadzona specjalną ustawą. Pobierać ją będzie firma zależna od PSE od wszystkich klientów zużywających energię. Jej wielkość będzie corocznie ustalana przez ministra gospodarki na podstawie wyliczeń niezależnej spółki konsultingowej.

Reklama
Reklama

- Mówimy o gigantycznej emisji obligacji nie mającej precedensu w polskich warunkach. Wydaje mi się, że jej koncepcja jest w początkowym stadium. Przede wszystkim nie ma jeszcze ustawy, która regulowałaby pobieranie ROS-u. Po drugie, PSE musiałoby mieć rating. Przypomnę, że największa emisja obligacji przeprowadzona przez polską spółkę wynosiła dotychczas ok. 2,5 mld zł. Inwestorzy oczekiwaliby klarownych szacunków wartości zabezpieczenia papierów dłużnych, a na razie koncepcja PSE i resortu gospodarki niewiele wyjaśnia w tej kwestii - uważa Tomasz Stadnik, zarządzający portfelem obligacji w Credit Suisse Asset Management.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama