W ogólnych zarysach projekt nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych, przygotowany przez rząd, nie zmienił się. Resort pracy i gospodarki nadal chce obniżki prowizji, pobieranej przez towarzystwa emerytalne od składki, do 3,5% w roku 2014. Jednak generalnie, dzięki autopoprawce zgłoszonej wczoraj, podczas obrad podkomisji sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, sytuacja PTE powinna się poprawić.
Większe prowizje
Przede wszystkim resort pracy i gospodarki zaproponował nieco inną ścieżkę obniżania prowizji od składek, napływających z ZUS-u do OFE. W pierwotnej wersji projektu w latach 2003-2006 miała ona wynosić maksymalnie 7% dla wszystkich towarzystw. W kolejnych trzech latach miała spadać - do 5% w roku 2010. W autopoprawce wydłużono okres obowiązywania stawki 7-proc. do 2010 roku. Także w kolejnych latach, do 2013 roku - wg autopoprawki - PTE mogłyby pobierać wyższe prowizje od tych zapisanych w pierwotnym projekcie rządowym. W zamian za to PTE nie miałyby prawa pobierać wyższej niż maksymalna prowizji od klientów swojego funduszu, którzy mają staż członkowski krótszy niż dwa lata.
Podobna jest także poprawka, dotycząca zapisów o opłacie za zarządzanie. W pierwotnej wersji projektu obecną opłatę w wysokości 0,05% aktywów miesięcznie rozbijano na dwie części. Pierwsza pełniłaby funkcję obecnej opłaty za zarządzanie, a wypłata drugiej byłaby uzależniona od wyników zarządzanego przez PTE funduszu. Ten podział pozostaje, jednak rośnie wartość części stałej. I tak na przykład w pierwotnym przedłożeniu rządowym opłata za zarządzanie funduszem o aktywach do 10 mld zł miała wynieść 0,0333% wartości aktywów. W autopoprawce jest to 0,045%. Także w przypadku funduszy o większych aktywach wpływy ze stałej części będą większe.
Po co te zmiany? - Zmiany w części dotyczącej opłaty za zarządzanie gwarantują większą stabilność wpływów PTE - wyjaśnia Krzysztof Pater, wiceminister pracy i gospodarki. - Inne zmiany poprawiają sytuację finansową mniejszych towarzystw, które w przypadku wejścia w życie ustawy w pierwotnej wersji mogłyby stanąć przed groźbą bankructwa.