Czołowy producent sprzętu wojskowego w Europie - brytyjski koncern BAE Systems - poniósł w drugiej połowie zeszłego roku cztery razy większą stratę netto niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wyniosła 750 mln funtów (1,2 mld USD) w związku z wyższymi niż przewidywano kosztami dwóch kontraktów.

Realizacja zamówień na łodzie podwodne oraz samoloty zwiadowcze dla brytyjskich sił zbrojnych opóźniła się, a kompletacja dostaw okazała się znacznie droższa. Dlatego BAE Systems uzgodnił w tym tygodniu z Ministerstwem Obrony, że rząd pokryje część dodatkowych kosztów, a terminy kontraktów zostaną przesunięte.

W całym ubiegłym roku koncern poniósł stratę netto w wysokości 686 mln funtów, wobec 134 mln funtów rok wcześniej. Poza nieprzewidzianymi kosztami przyczynił się do tego spadek wpływów ze sprzedaży o 7,6%, do 12,1 mld funtów.

Podobnie jak wiele innych firm, BAE Systems ma problemy z finansowaniem funduszu emerytalnego. W końcu ubiegłego roku odnotowano w nim deficyt sięgający 2,16 mld funtów. W bieżącym roku koncern zamierza wzmocnić fundusz dodatkową kwotą 30 mln funtów, a w roku przyszłym dalszymi 60 mln funtów.

Zdaniem dyrektora generalnego Mike`a Turnera, uzgodnienia z rządem brytyjskim oraz dobra sytuacja na innych rynkach stwarzają dla firmy korzystne perspektywy.