Ostatnia sesja tygodnia przyniosła wzrost indeksu największych spółek podczas sesji do poziomu 1102 pkt. Na tej wysokości byki napotkały opór związany z przebiegająca w pobliżu linią trendu spadkowego, poprowadzoną ze styczniowego szczytu, i luką bessy z początku tygodnia. Dla bardziej zdecydowanej poprawy sytuacji konieczne jest szybkie pokonanie tych oporów, podobnie jak i przebiegającej w pobliżu średniej SK-15. Będzie wówczas otwarta droga do dalszych wzrostów.
Sytuacja w ujęciu średnioterminowym jest już nieco mniej pomyślna dla posiadaczy akcji największych spółek. Od ponad miesiąca pomiędzy 1080-1140 pkt trwa konsolidacja indeksu WIG20. Gdyby na najbliższych sesjach zagościły dalsze wzrosty, które doprowadziłyby do przebicia oporu w strefie 1127-1140 pkt to moglibyśmy doszukać się formacji podwójnego dna z linią wsparcia na 1080 pkt.
Nie będzie to łatwe zadanie, mimo że o takiej możliwości informują wykresy kilku istotnych oscylatorów. RSI utworzył pozytywną dywergencję z dołkiem z 6 lutego i wykazuje gotowość do dalszych wzrostów. Podobne sygnały, choć nieco mniej czytelne, próbują wygenerować Momentum i Ultimate. Wyraźnie gorzej prezentuje się natomiast oscylator stochastyczny, który w minionym tygodniu spadł do poziomu najniższego w tym roku.
Pewien optymizm można dostrzec, obserwując dzienny MACD. Ten oscylator odbija się właśnie od linii sygnału i próbuje utworzyć wyżej położony dołek, czyli pierwszą od kilku miesięcy pozytywną dywergencję.
Sytuacja techniczna opisana świecami japońskimi jest stosunkowo czytelna. Na poziomie dołka z początku lutego tworzy się dość optymistyczna w wymowie formacja gwiazdy porannej, niestety, niepotwierdzonej na razie większą aktywnością inwestorów i obrotami.