Początek marca pokazuje, że na Giełdzie Energii znajdują się znaczne rezerwy energii, której nie jest w stanie wchłonąć strona popytowa. Pomimo bardzo niskich cen w styczniu i lutym 2003 roku spółki dystrybucyjne nadal podejmują małe ryzyko - większość z nich zawiera miesięczne kontrakty bilateralne, nie doceniając Giełdy Energii oraz nie biorąc pod uwagę bardzo atrakcyjnych bilateralnych kontraktów tygodniowych.
Średnia ważona cena z pierwszych sześciu dni marca wyniosła 115,46 zł/MWh przy wolumenie obrotu 55 725 MWh. Miejmy nadzieję, że w całym miesiącu ceny będą jeszcze bardziej atrakcyjne. Jak pokazuje historia notowań giełdowych, pierwszy tydzień każdego nowego miesiąca jest okresem "badania" obu stron rynku. Ceny na giełdzie w tym okresie są zazwyczaj o kilka procent wyższe niż w następnych tygodniach miesiąca. Dlatego niedoceniane na naszym rynku bilateralne kontrakty tygodniowe zawierane na pierwszy tydzień miesiąca na pewno wpływają pozytywnie na miesięczną dywersyfikację portfela zakupów energii spółek dystrybucyjnych.
Pomimo ciszy na rynku finansowych kontraktów terminowych Giełda Energii nadal myśli o wprowadzaniu na nią nowych instrumentów. Być może w przyszłości właśnie na Giełdzie Energii będzie się handlować pozwoleniami na emisję zanieczyszczeń w Polsce. Jak widać, przyszłość energetyki to nie tylko fizyczna dostawa energii, lecz również wiele instrumentów pośrednio z nią związanych.