Zgodnie z propozycjami na walne, pod głosowanie miały być na nim poddane projekty uchwał w sprawie odwołania kilku członków rady nadzorczej. Co ciekawe, walne zostało zwołane na wniosek NFI Jupiter. Fundusz chciał jednak tylko, jak deklarował, zmienić jednego przedstawiciela w radzie. Chodziło o Jacka Strzeleckiego, który nie pracuje już w NFI (jest dyrektorem finansowym PKN). Walne było w rzeczywistości próbą sił między dwiema rywalizującymi o władzę w firmie grupami akcjonariuszy - skupionych wokół NFI (głosującego także z akcji należących do Energopolu Południe) i wokół zarządu. Obecna była także katowicka Seba, dążąca do przejęcia Hydrobudowy (zainteresowana odkupieniem akcji od NFI i Energopolu).

Z tego powodu obrady się przeciągały. Z naszych informacji wynika, że kontrowersje wywoływały w ich trakcie zarówno kwestie formalne, jak i merytoryczne, w tym dotyczące liczebności i składu nowej rady nadzorczej. Do chwili zamknięcia tego wydania gazety decyzje WZA nie były znane.