Reklama

Maleje szansa na skup walut przez MinFin - analitycy

Warszawa, 11.03.2003 (ISB) - W obecnej sytuacji na rynku walutowym prawdopodobieństwo skupu walut na rynku przez Ministerstwo Finansów w celu obsługi długu zagranicznego Polski zmalało, uważają ekonomiści. Jednak dla "utrzymania" obietnicy i wykazania się przejrzystością, resort wciąż może się na tę operację zdecydować.

Publikacja: 11.03.2003 12:37

"Nie opłaca się teraz skupować walut na rynku. Przy obecnym systemie księgowania w banku centralnym, zakup walut w NBP uwolniłby część rezerwy rewaluacyjnej, zwiększając jednocześnie zysk banku centralnego, który wpłynąłby do budżetu w 2004 roku. Szczególnie, że złoty jest już słabszy" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.

"W obecnych warunkach rynkowych można uznać, że szansa, iż ministerstwo przeprowadzi tę operację, zmalała. Jednak trudno jest w tym wszystkim odnaleźć czystą logikę, więc wszystko jest możliwe" - powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Obecny kurs złotego jest znacznie słabszy niż pod koniec 2002 roku, gdy formułowane były plany resortu. Odchylenie od starego parytetu wynosi teraz ok. 2,5% wobec nawet ok. 9,0% jeszcze klika miesięcy temu. Sam minister finansów Grzegorz Kołodko powiedział w zeszłym tygodniu, że wartość polskiej waluty jest już "satysfakcjonująca".

"Minister musi teraz rozważyć, co się bardziej opłaca - większy zysk NBP do budżetu w napiętym roku 2004, czy ewentualnie jeszcze lekko słabszy złoty" - dodał Wiśniewski.

Ekonomista zwraca też uwagę, że resort chciałby osłabienia głównie wobec euro, a na spłatę długu zagranicznego potrzebna jest waluta amerykańska.

Reklama
Reklama

"Operacja ta nie opłaca się w tym momencie, bo resort ewentualnie osłabiłby tym działaniem dolara, bez skutków gospodarczych, które chce osiągnąć. Jest to zapewne dodatkowy argument za tym, żeby nie kupował z rynku" - zaznaczył Wiśniewski.

MINISTER ZŁOŻYŁ JEDNAK "OBIETNICĘ"

"Gdyby do takiego zakupu nie doszło, to te wszystkie szumne zapowiedzi okażą się niczym, a jak się mówi A, to trzeba powiedzieć B. Jeśli ten kurs jest już odpowiedni, to ta operacja może być przecież zrobiona w sposób neutralny" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

Ponadto obecny "odpowiedni" kurs złotego może się okazać krótkotrwały.

"Obecna sytuacja na rynku nie powinna drastycznie zmienić planów ministerstwa. Szczególnie, że może być to jedynie krótkotrwałe osłabienie, wynikające głównie z niepewności związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie" - zaznaczył Mróz.

W przypadku wyjaśnienia się czynników niepewności oraz zmniejszenia awersji do ryzyka wśród inwestorów w obliczu potencjalnej wojny w Iraku, złoty może, zdaniem Mroza, zacząć ponownie szybko się umacniać. Oznacza to, że "warto, aby ministerstwo miało ten instrument, który tak długo promowało".

Reklama
Reklama

"Trudno powiedzieć, czy ministerstwo zdecyduje się na kupienie dolarów na spłatę odsetek w obecnej sytuacji rynkowej. Tak czy inaczej, jeśli się na to zdecyduje, jest to strzał we własną stopę. A decyzja o zdobyciu pieniędzy w inny sposób byłaby natomiast złamaniem zapowiedzi, obietnicy resortu" - powiedział Jankowiak.

REAKCJA RYNKU ZALEŻY OD KWOTY I JEJ PRZEZNACZENIA

Reakcja rynku na skup walut przez Ministerstwo Finansów może być neutralna lub gwałtowna i nerwowa. Największą wagę ekonomiści przywiązują do ostatecznej kwoty transakcji.

"Wszystko zależy od tego, co resort będzie chciał spłacić przy użyciu tej operacji - odsetki czy też kapitał. To nie zostało przecież wyraźnie powiedziane" - powiedział Wiśniewski.

Nawet jeśli pieniądze miałyby być przeznaczone na spłatę jedynie odsetek, które zapadają w marcu i kwietniu w wysokości ok. 330 mln USD, resort mógłby np. podjąć decyzję o zakupie całej kwoty potrzebnej w 2003 roku, czyli ok. 1 mld USD.

"Zakup ok. 300 mln USD to nie jest bowiem kwota, która mogłaby zmienić układ sił na rynku" - powiedział Mróz.

Reklama
Reklama

Jednocześnie, jeśli kurs jest już rzeczywiście satysfakcjonujący ministerstwo, w połączeniu z chęcią nie złamania "obietnicy", resort może przeprowadzić tę operację tak, aby wpływ na złotego był neutralny, czyli przeprowadzając kilka transakcji na mniejsze kwoty.

"Ale nawet zakup wszystkiego, czyli ok. 330 mln USD, doprowadziłoby jedynie do niewielkich i krótkotrwałych zmian w kursie" - powiedział Wiśniewski.

RESORT GOTOWY, ALE WCIĄŻ CZEKA NA DOBRY MOMENT

W poniedziałek wiceminister finansów Ryszard Michalski potwierdził gotowość resortu do przeprowadzenia skupu walut na rynku w celu obsługi odsetkowej części długu. Operacja jest przygotowane, termin zależy jednak "od warunków rynkowych". (ISB)

Karolina Słowikowska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama