Zysk netto UniCredito Italiano wzrósł w IV kwartale ub.r. o 3,2% do 352 mln euro, wobec 341 mln euro rok wcześniej. Jest to wynik mniej więcej zgodny z prognozami analityków, którzy spodziewali się, że włoski bank zarobi w minionym kwartale ok. 357 mln euro. W całym 2002 r. zysk drugiego co do wielkości banku na Półwyspie Apenińskim zwiększył się o 1,9%, do 1,77 mld euro.
UniCredito dość dobrze poradził sobie z dekoniunkturą na rynkach finansowych, choć podobnie jak rywale musiał dokonać w ub.r. odpisów aktualizacyjnych związanych z nieudanymi inwestycjami w wysokości 1,69 mld euro, o 25% wyższymi niż w 2001 r. Nie uniknął też cięcia kosztów poprzez zmniejszanie zatrudnienia. W ubiegłym roku zwolniono 1285 osób, co zmniejszyło zatrudnienie do 66,5 tys.
Dyrektor generalny firmy Alessandro Profumo podjął decyzję o zmianie strategii grupy, która polega na skupieniu się na bankowości detalicznej, korporacyjnej i private bankingu (obsługa finansowa najzamożniejszych klientów). Bank ogranicza natomiast działalność w przeżywającej kryzys bankowości inwestycyjnej. Bardzo korzystnym zabiegiem była wewnętrzna reorganizacja związana ze zmianą struktury własnościowej. Zarząd zdecydował się na odkupienie od mniejszościowych udziałowców akcji niektórych jednostek, dzięki czemu nie musiał się podzielić z nimi zyskami tych instytucji, księgując je na własny rachunek. Do tej pory UniCredito skupił udziały za 88 mln euro. Alessandro Profumo szacuje, że ta restrukturyzacja da już w przyszłym roku oszczędności w wysokości 720 mln euro.
Wyniki kwartalne UniCredito, porównując je z rezultatami innych włoskich banków, można uznać za średnie. Trzeci co do wielkości bank we Włoszech - Sanpaolo IMI, zdołał zwiększyć zysk aż o 35%. Największa instytucja - Banca Intesa osiągnął niewielki zysk - 144 mln euro, wobec straty w IV kwartale 2001 r.
UniCredito mocny w naszym regionie