Na piątkowej sesji zaznaczyła się niewielka przewaga posiadaczy krótkich pozycji. WIG20 Futures stracił 5 pkt i zakończył dzień na poziomie 1105 pkt. Nieco inaczej wyglądały notowania TechWIG Futures. Zyskał on symbolicznie (1 pkt) i na zamknięciu zanotował 371 pkt.
Poniedziałkowa wzrostowa sesja rozbudziła oczekiwania posiadaczy długich pozycji, że po styczniowych spadkach nadejdzie co najmniej znacząca korekta tego trendu. Przełamanie krótkoterminowej średniej kroczącej połączone z sygnałami wskaźników, zachęcającymi do otwierania długich pozycji, wydawało się wystarczającym argumentem dla aktywizacji popytu. Niestety, byki w miarę upływu tygodnia musiały się coraz bardziej rozczarowywać. Poniedziałkowe zamknięcie na WIG20 Futures okazało się najwyższym w całym tygodniu. Zapał kupujących wygasł w trakcie testu średnioterminowej średniej kroczącej.
Bardzo podobnie wyglądały ubiegłotygodniowe notowania na TechWIG Futures. Tutaj również poniedziałkowy atak popytu nie przerodził się w trwały trend wzrostowy, a indeks nie przełamał średnioterminowej średniej kroczącej.
Słabość popytu na ostatnich sesjach spowodowała, że na niektórych wskaźnikach pojawiły się sygnały, zniechęcające do utrzymywania długich pozycji. Oscylatory szybkie na WIG20 Futures sygnalizowały, że najlepiej "odwrócić" długie pozycje. A to w krótkim terminie oznacza, że atak na długoterminową średnią kroczącą, znajdującą się na poziomie 1140 pkt, jest wątpliwy. Wygląda na to, że nici z trendu wzrostowego, a zapoczątkowana jeszcze pod koniec stycznia tego roku tendencja horyzontalna ma się dobrze. Fiasko poniedziałkowego ataku nakazuje zakładać, że sytuacja na rynku terminowym w dalszym ciągu się nie zmieniła. Trend boczny będzie trwał.