Reklama

Polityczne ciepło

Przedsiębiorstwa ciepłownicze nie mogą wypracowywać zysków - głosi rozporządzenie resortu gospodarki do ustawy Prawo energetyczne. Zdaniem przedstawicieli branży, dokument ten może być sprzeczny z konstytucją. Z naszych informacji wynika, że autorem tego zapisu jest były poseł SLD Tadeusz Ferenc, obecnie prezydent Rzeszowa. - Chciałem chronić odbiorców ciepła - tłumaczy.

Publikacja: 21.03.2003 07:55

Rozporządzenie, zgodnie z którym przedsiębiorstwa ciepłownicze nie mogą wypracowywać zysku na działalności podstawowej, weszło w życie w 2001 roku. Zasada ta już w pierwszym roku obowiązywania spowodowała, że raptownie pogorszyła się kondycja finansowa polskiego ciepłownictwa. W 2001 r. 52% zakładów zanotowało straty na sprzedaży - a średnia zyskowność netto spadła z 0,76% do -0,16%.

Z naszych informacji wynika, że rozporządzenie może być bublem prawnym, a przede wszystkim jest sprzeczne z art. 22 konstytucji (ograniczenie wolności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy). Prawo energetyczne nie zabrania generowania zysku z działalności ciepłowniczej.

Co więcej, zdaniem właścicieli zakładów ciepłowniczych, mimo że rozporządzenie wydaje się chronić interesy odbiorców ciepła przed podwyżkami cen - tak się nie dzieje. Obecnie producenci są zainteresowani pokazaniem i zatwierdzeniem w określającej ich wydatki taryfie (zatwierdza ją Urząd Regulacji Energetyki) jak największych kosztów. Po to aby w kolejnych latach URE nie zmieniało taryfy dla przedsiębiorstw ciepłowniczych - niższe koszty określają bowiem niższy limit inwestycji i kosztów w taryfie na przyszły rok, dla której bazą jest poprzednia taryfa.

Rozporządzenie eliminuje również konkurencję w branży, bo ogranicza możliwość walki cenowej. - Jestem pewien, że przy zniesieniu tego zapisu powstanie konkurencji przyniesie spadek cen za dostarczane ciepło - uważa Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. - Znacznie lepszy był na przykład poprzedni zapis dopuszczający wypracowywanie przez przedsiębiorstwa ciepłownicze zysku netto, wynoszącego do 10% ich przychodów. Przy aktualnej konstrukcji prawa, zakłady mają ograniczoną zdolność do inwestycji, a co za tym idzie do zmniejszania kosztów funkcjonowania.

Zupełnie inne stanowisko ma autor kontrowersyjnych zapisów, były poseł SLD, a obecnie prezydent Rzeszowa. - Zapis miał chronić odbiorców ciepła - czyli nas. Według mnie, przedsiębiorstwa mogą wypracowywać zyski, ale tylko takie, żeby pokryć koszty. Poza tym zyski, jakie osiągałyby te zakłady, byłyby "wyciągane" od odbiorców ciepła. Mnie obchodzą klienci zakładów i to, żeby nie byli narażeni na raptowne podwyżki cen ciepła - mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Reklama
Reklama

Stanowiska przedstawicieli branży o niekonstytucyjności rozporządzenia nie podziela prawnik Roman Rewald z kancelarii Weil Gotshal & Manges. - Rynek energii nie jest uwolniony. Problem w tym, że wymaga deregulacji, co w żadnym państwie nie było łatwe. Trudno znaleźć wyraźne zaczepienie prawne, aby skarżyć rozporządzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym - wyjaśnia Roman Rewald.

- Komentarz

Zarówno zwolennicy możliwości zarabiania przez zakłady ciepłownicze na działalności podstawowej, jak i przeciwnicy mają trochę racji. Pierwsi są oburzeni, że jako jedyna grupa przedsiębiorstw z branży energetycznej podlegają tak ścisłej kontroli i muszą operować w warunkach mocno ograniczonej wolności działalności gospodarczej. Politycy, którzy reprezentują (teoretycznie) zwykłych obywateli, obawiają się, że wolność w tej branży przyniesie znaczne podwyżki cen ciepła. Czyli kto będzie płacił? Pan, pani, wszyscy - społeczeństwo.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama