Poniedziałkowe notowania kontraktów na WIG20 w niewielkim stopniu zmieniły obraz rynku. Nie został przełamany kluczowy obecnie opór przy 1135 pkt (na wykresie kontynuacyjnym), ale też podaż nie zdołała pokonać żadnego wsparcia, co mogłoby sugerować wyczerpywanie się potencjału zwyżkowego.
Wydaje się, że w segmencie futures na WIG20 znajdujemy się coraz bliżej średnioterminowego rozstrzygnięcia. Od końca lutego trwa korekta półtoramiesięcznej zniżki. W związku z dotarciem do silnego oporu obecnie pytanie brzmi, czy będzie ona kontynuowana. A odpowiedź na nie jest uzależniona od wyniku testu oporu przy 1135 pkt. Uwzględniając spadkowy kierunek średnioterminowej tendencji można sobie wyobrazić zatrzymanie wzrostu na tej wysokości. Wsparciem jest poziom 1126 pkt i zamknięcie poniżej niego stałoby się pierwszym sygnałem zachodzących zmian w układzie sił na rynku. Można zauważyć, że ostatnie tygodnie notowań mieszczą się w lekko wznoszącym się kanale, którego dolna granica wypada przy 1085 pkt. Zatem dopiero przełamanie tej wartości będzie oznaczać wyjaśnienie średniookresowej sytuacji. Lubiący grać z trendem powinni dopiero wtedy wracać na rynek.
Na ostatnie 2 miesiące można też spojrzeć jak na konsolidację pomiędzy 1065-1135 pkt. Z tego też punktu widzenia w rejonie 1120-1135 pkt należałoby szukać okazji do otwarcia krótkiej pozycji, licząc na kontynuację tendencji bocznej. Zamknięcie ponad 1135 pkt będzie oznaczać umocnienie pozycji byków i stworzy możliwość zwyżki równej wysokości dwumiesięcznej konsolidacji. To oznaczałoby dotarcie kontraktów do 1205 pkt. Dlatego taki rozwój wypadków będzie skłaniać do zamknięcia krótkich pozycji i włączenia się do gry po długiej stronie.