Ahold planuje sprzedaż 429 supermarketów w Argentynie, Brazylii, Peru i Paragwaju. Jednostki te w ubiegłym roku wypracowały łącznie sprzedaż na poziomie 2,34 mld euro. Holenderski koncern, który poza sklepami pod własną marką jest m.in. właścicielem sieci supermarketów Giant and Stop & Shop musi pozbyć się tych aktywów, aby zredukować zadłużenie. Były prezes Aholda - Cees van der Hoeven - m.in. poprzez postawienie na zdecydowaną ekspansję na rynkach zagranicznych, doprowadził do wzrostu długu koncernu aż do 12 mld euro. Sytuacji finansowej holenderskiej firmy nie poprawiły też manipulacje księgowe. Przed kilkoma tygodniami wyszło na jaw, że spółka przez dwa lata zawyżała zyski. Kosztowało to posadę dyrektora generalnego spółki i dyrektora ds. finansowych.
Ahold nie poinformował, ile spodziewa się otrzymać za południowoamerykańskie supermarkety, ani kto je kupi. Analitycy mają już jednak pewne typy. Najczęściej jako nabywcę tych aktywów wymienia się francuski koncern detaliczny - Carrefour. - Moim zdaniem, Ahold mógłby pozyskać dzięki takiej transakcji ok. 600 mln euro - powiedział Bloombergowi Oscar Poos z holenderskiego biura maklerskiego Oyens van Eeghen.
Wśród jednostek, które mają być sprzedane, znajdują się brazylijskie sieci - Bompreco, G. Barbosa i Hipercard - oraz argentyńska Disco. To właśnie ostatnia z tych firm, wraz z jednostkami amerykańskimi Aholda, zostały oskarżone o manipulacje księgowe, które zniekształciły wyniki całej grupy.
Informacja o planowanej sprzedaży południowoamerykańskich aktywów pozytywnie wpłynęła na giełdowe notowania holenderskiego koncernu. Na początku wczorajszej sesji na giełdzie amsterdamskiej jego akcje zdrożały o ponad 5%.
Ahold w Polsce