- Niech nagrody i wyróżnienia, które otrzymaliście dzisiaj, będą dla was zachętą do dalszego rozwoju. Wykorzystajcie swój talent i potencjał - niech będzie waszym paszportem do zjednoczonej Europy i działań w globalnej gospodarce - powiedział prezydent Aleksander Kwaśniewski, po nagrodzeniu dwudziestu najlepszych zespołów pierwszej edycji Szkolnej Internetowej Gry Giełdowej. - Udało nam się dotrzeć do szerokiego grona młodzieży z całej Polski z nowoczesnym modelem nauczania, gdzie liczy się praktyka, praca w grupie i korzystanie z nowoczesnej technologii. Mam nadzieję, że jesienna edycja konkursu przyciągnie jeszcze większe rzesze uczestników - stwierdził Piotr Szeliga, wiceprezes GPW.
SIGG została zorganizowana w ramach programu "Internet w Szkołach - Projekt Prezydenta RP", wspólnie z warszawską giełdą. Adresowana jest do szkół ponadgimnazjalnych, a jej główne przesłanie to edukacja ekonomiczna, ze szczególnym uwzględnieniem mechanizmów rynku kapitałowego. Do rywalizacji stanęły 122 zespoły (4-6-osobowe) z 77 szkół. Na starcie, 3 października, każda grupa miała do dyspozycji wirtualne 100 tys. zł i próbowała je zainwestować z jak najlepszym rezultatem (notowania, oprocentowanie lokat bankowych czy prowizje były brane pod uwagę takie, jakie mają miejsce w rzeczywistości). A jak im się to udało? Wyniki mówią same za siebie. Do 17 stycznia, tzn. do końca oficjalnej części konkursu, 24 zespoły uzyskały zysk większy niż 10%, kolejnym 54 grupom udało się zarobić, ale nieco mniej, a tylko 8 zespołów poniosło stratę wyższą niż 10%. W tym samym czasie indeks WIG20 zwyżkował o 13%.
- Początek naszej gry traktowaliśmy jak zabawę. Szybko jednak nas to wciągnęło i złapaliśmy bakcyla. Inwestowaniu zaczęliśmy poświęcać coraz więcej czasu - analizowaliśmy, zaglądaliśmy do różnych źródeł informacji - mówią członkowie zwycięskiego "parkietu". Dodają, że w przyszłości zamierzają inwestować na rynku kapitałowym, a sama gra zachęciła ich do tego. - Mamy jednocześnie świadomość, jak wiele musimy się jeszcze nauczyć. Wiemy, że bardzo łatwo i szybko można stracić - w pewnym momencie odczuliśmy to na własnej skórze - twierdzą. - Od samego początku wiedziałam, że moja rola musi być bardzo subtelna. Są to ludzie z silnymi charakterami i wiedzieli, czego chcą - ocenia Teresa Lorenc, opiekun zespołu z LO im. mjra Henryka Sucharskiego w Krzyżu Wielkopolskim.
Po oficjalnej części gry, w lutym, ogłoszono tzw. "dogrywkę", podczas której uczestnicy projektu mieli okazję zmierzyć się w konkurencji z zawodowcami - zespołem wystawionym przez Związek Maklerów i Doradców. - Chcieliśmy dać w kość maklerom, no i nam to wyszło. Aby wygrać, mocno ryzykowaliśmy - cieszy się Karolina Mleko ze zwycięskiego w tym etapie zespołu "Pik" z Katowic. Członkowie grupy otrzymali nagrodę specjalną, szelki maklerskie, które wręczył im Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP i szef zespołu zawodowców. - Jeszcze wrócę na parkiet w tych szelkach - zapowiada Karolina, która myśli o studiach finansowych i kursie maklerskim. - Zajęliśmy 30. miejsce. Przyjęliśmy, że skonstruujemy na początku portfel według dość bezpiecznej strategii, i będziemy go trzymać bez żadnych zmian. Miał on pokonać benchmark, czyli indeks WIG20, i cel został osiągnięty. Inne zespoły były nastawione bardziej spekulacyjni. Trzymana inwestycja do dziś przyniosłaby nam 22% zysku - mówi Sebastian Słomka. - Gra trwała z założenia tylko miesiąc, zwycięstwo należy do młodych - uśmiecha się prezydent Aleksander Kwaśniewski.Głównym sponsorem nagród była Telekomunikacja Polska. Centrum Certyfikacji Signet, działające w ramach TP Internet, zapewniło uczestnikom gry bezpieczne posługiwanie się internetem, dzięki dostarczeniu infrastruktury wykorzystywanej przy podpisie elektronicznym. Zwycięzcy otrzymali m.in. nowoczesne zestawy komputerowe oraz poradniki i podręczniki o tematyce ekonomicznej. Członkowie "parkietu" wyjadą też na 3-tygodniowy kurs językowy do Wielkiej Brytanii. Patronat medialny nad projektem objął PARKIET.