- W pierwszym kwartale nie odnotowaliśmy przyspieszenia w gospodarce. Dobrze radził sobie przemysł. Ale za to w handlu miał miejsce wyraźny spadek dynamiki. Nie widać też żadnej poprawy w budownictwie. A to przekłada się na złą sytuację na rynku pracy - uważa J. Witkowski. Jego zdaniem, dotychczasowe różnice w rozwoju poszczególnych segmentów gospodarki jeszcze się pogłębiły.
Ministerstwo
wierzy w przyspieszenie
- Nie jestem zaskoczony wypowiedzią prezesa GUS. Nasze szacunki, mówiące o wzroście PKB w pierwszym kwartale o 2,3%, nie są znacząco różne - stwierdził tymczasem w rozmowie z PARKIETEM Jacek Krzyślak, szef Departamentu Polityki Finansowej, Analiz i Statystyki w Ministerstwie Finansów. - Nie tracimy nadziei, że sytuacja poprawi się w kolejnych kwartałach. Drugi na pewno będzie lepszy od pierwszego - dodał. W czwartek minister finansów Grzegorz Kołodko stwierdził, że gospodarka przyspieszy do ok. 3% w drugim kwartale, a w czwartym - do ok. 4%. Ekonomiści ankietowani przez Reutersa szacują średnio, że w okresie styczeń-marzec wzrost gospodarczy wyniósł 2,4%.
W I kw. produkcja przemysłowa zwiększyła się rok do roku o 4,4%. - To jest dobry wynik, zwłaszcza że w tym samym czasie przed rokiem mieliśmy spadek produkcji - twierdzi wiceprezes GUS. - Ale jest nieco słabszy od czwartego kwartału, gdy produkcja rosła w tempie 4,6% - dodaje.