Na walnym stawili się dwaj główni akcjonariusze LOT - Skarb Państwa i SAirLines Europe BV - oraz pracownicy. NWZA uzupełniło skład rady nadzorczej. Znalazł się w niej Marek Belka - były wicepremier i minister finansów. Został przewodniczącym rady. Szwajcarzy wprowadzili do organu nadzorczego Joopa Poelwijk. Jak poinformowała polska spółka, jest to emerytowany, długoletni pracownik przemysłu lotniczego.

Na wniosek Skarbu Państwa walne odwołało z zarządu Piotra Ikanowicza i Marka Rymkiewicza. Na ich odwołanie nie zgodziła się wcześniej rada nadzorcza. W przeciwieństwie do prezesa Jana Litwińskiego, menedżerowie nie zdecydowali się także na dobrowolne ustąpienie ze stanowisk, choć wiedzieli, że Skarb Państwa stracił do nich zaufanie. Poinformował bowiem o tym publicznie. Utrata zaufania to efekt afery z pobieraniem przez menedżerów LOT wynagrodzeń za usługi konsultingowe od szwajcarskiego akcjonariusza polskiej spółki.

Z tą aferą mają także związek zmiany wprowadzone w statucie LOT. Zgodnie z nimi, członkowie zarządu, chcąc wykonywać jakąkolwiek dodatkową działalność na podstawie umowy o pracę albo umowy cywilnoprawnej, będą musieli za każdym razem uzyskiwać zgodę rady nadzorczej.

W radzie nadzorczej LOT zasiadają także Marek Grabarek (Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, czasowo oddelegowany do pełnienia funkcji prezesa zarządu), Danuta Tyszkiewicz (Ministerstwo Infrastruktury), Peter Somaglia i Tomasz Kopoczyński (obaj reprezentują SAirLines Europe BV) oraz czworo reprezentantów pracowników - Wojciech Więsyk, Irena Lejzerowicz, Andrzej Szubiński i Irena Sączek. Układ sił w radzie jest istotny, ponieważ to ona zadecyduje o składzie nowego zarządu. W tej chwili spółką kieruje Marek Grabarek. Rada musi jednak przeprowadzić postępowanie kwalifikacyjne, które wyłoni nowy zarząd. Przepisy dają jej ogromną swobodę w ocenie kwalifikacji kandydatów do zarządu. Od jej stanowiska będzie więc zależało, kto będzie kierował firmą. Pracownicy podkreślają, że chcą, aby to były osoby związane z przedsiębiorstwem. Ich głos, mimo że mają największą reprezentację w radzie, nie musi być jednak rozstrzygający. Zmiany we władzach spółki dokonane podczas NWZA były uzgodnione między Skarbem Państwa i Szwajcarami. Nie jest wykluczone, że porozumienie zostanie utrzymane także w przypadku wyboru nowego zarządu.