- Wczorajsze spotkanie w Londynie miało charakter roboczy - powiedziała nam wczoraj Lorie Morgan, rzecznik prasowy Eureko. Nie chciała podać, kiedy rozpocznie się właściwe. Postępowanie arbitrażowe zacznie się w momencie złożenia przez Eureko oficjalnego pozwu. Polski rząd otrzyma wówczas trzy miesiące na złożenie odpowiedzi na postawione zarzuty. Arbitrzy podejmują decyzję na podstawie dokumentów złożonych przez strony. Mają na to sześć miesięcy.
Spór dotyczy wykonania tzw. dodatkowej umowy prywatyzacyjnej. Podpisała ją w kwietniu 2001 r. Aldona Kamela-Sowińska, minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka. W dokumencie tym znalazł się zapis, że jeżeli minister skarbu państwa zdecyduje się na przeprowadzenie oferty publicznej PZU, a powinien zrobić to bez zbędnej zwłoki, to w trakcie IPO 21% akcji ubezpieczyciela przypadnie Eureko. Zobowiązań tych nie chciał jednak respektować rząd Leszka Millera. Przyjął nawet uchwałę, że Skarb Państwa powinien zachować kontrolę nad PZU. Mimo upływu dwóch lat, data oferty publicznej nadal nie jest znana (trudno za nią uznać podany przez obecnego ministra skarbu Piotra Czyżewskiego przełom 2004 i 2005 r.). Zniecierpliwione Eureko złożyło w październiku ub.r. sprawę do Instytutu Arbitrażowego przy Sztokholmskiej Izbie Handlowej.
Na swojego arbitra inwestor wyznaczył znawcę prawa międzynarodowego Stephena Schwebela. Wygrał on ostatnio sprawę wytoczoną rządowi Czech przez należącą do amerykańskiego multimilionera Ronalda S. Laudera spółkę CME. Amerykanie domagali się 600 mln USD odszkodowania za usunięcie ich od udziału w zyskach TV Nova. Sąd przyznał im 355 mln USD odszkodowania. Interesów rządu polskiego bronić będzie prof. Jerzy Rajski, który pomógł wygrać Elektrimowi spór z DT Mobil, spółką zależną Deutsche Telekom. Wiedeński sąd arbitrażowy uznał, że polska spółka mogła kupić akcje Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator Ery) od poprzednich współwłaścicieli: Kulczyk Holding, Warty oraz BRE. Niemcy, którym jak twierdzą przysługiwało prawo pierwokupu, domagali się unieważnienia tych umów. Bezskutecznie. Obaj arbitrzy wyznaczają wspólnie trzeciego, który rozstrzygnie spór. Jego nazwisko nie jest znane. Wiadomo tylko tyle, że pochodzi z Kanady.