Reklama

Udało nam się przetrwać najtrudniejsze chwile

Z Candice Adam, rzecznikiem prasowym Deutsche Boerse, rozmawia Paweł Cylkowski

Publikacja: 10.05.2003 10:12

Czy sądzi Pani, że duże doświadczenie i długa tradycja frankfurckiej giełdy pomagają w trudnych okresach? Jeśli tak, to w jaki sposób?

To prawda, że Frankfurt już od dawna jest dużym centrum finansowym. Naszych dobrych wyników podczas bessy nie można jednak tłumaczyć wyłącznie w oparciu o duże doświadczenie. Większe znaczenie ma tutaj polityka ciągłej innowacji, jaką prowadzimy. Nasza giełda jest w pełni zintegrowana. Ciągle też mamy na uwadze interes naszych inwestorów. Oferujemy całą gamę produktów, od handlu i rozliczeń, po przetwarzanie danych. Nasze produkty obejmują akcje, derywaty, papiery dłużne oraz surowce. Nasze platformy spełniają wymogi zarówno giełdowe, jak i rynku pozagiełdowego. Mamy 670 uczestników i ok. 12 tys. terminali na całym świecie. Na naszych systemach pracują też inne giełdy. Podstawą jest wielość produktów w ofercie.

Jak ocenia Pani wyniki finansowe Deutsche Boerse za 2002 r.?

Pomimo ciężkich warunków udało nam się zwiększyć przychody o ok. 350 mln euro, a zysk o 70 mln euro. Jest to więcej niż zakładaliśmy. Rada nadzorcza i zarząd najprawdopodobniej zaproponują w maju wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy w wysokości 0,44 euro na akcję. Jest to o 20% więcej niż rok temu. W przyszłym roku wypłata może wzrosnąć o dalsze 20%, jeśli wzrost przychodów utrzyma się. Bardzo dobry wpływ na naszą sytuację miało także całkowite przejęcie Clearstream.

Jakie są perspektywy na nadchodzące lata? Sądzi Pani, że uda Wam się utrzymać pozytywne tendencje?

Reklama
Reklama

Zamierzamy podtrzymywać elastyczność finansową, jaką obecnie cechuje się nasza giełda. Chcemy się dalej rozwijać, zarówno organicznie, jak i poprzez przejęcia. W tym roku Deutsche Boerse powinna osiągnąć zysk EBIT (wynik operacyjny - przyp. red.) na poziomie 440-460 mln euro.

Czy reformy dotyczące segmentów notowań zwiększyły przejrzystość rynku?

Tak, i to nie tylko dla inwestorów, ale także dla samych emitentów. Prime i General Standard stworzyły nową jakość. Prime Standard - dla spółek, które mają aspiracje międzynarodowe, a General Standard - dla mniejszych, lokalnych firm.

Jaki był wpływ ponadtrzyletniej bessy na światowych rynkach na działalność i sytuację Deutsche Boerse?

Nasz model biznesowy został poddany dużej próbie. Udało nam się jednak przetrwać najtrudniejsze chwile. Świadczą o tym chociażby wyniki za 2002 r.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama