Zdaniem Eugeniusza Śmiłowskiego, prezesa Pentora, spadek indeksu Pengab jest raczej korektą po trzech miesiącach wcześniejszego wzrostu niż zmianą trendu. - W porównaniu z dwoma ostatnimi miesiącami obniżyło się zainteresowanie depozytami walutowymi, a także - choć w mniejszym stopniu - złotowymi. Największy spadek wystąpił w przypadku kredytów walutowych - wyjaśnił wczoraj szef Pentora. Według niego, zauważany jest odwrót od zadłużania się w walucie obcej. Powodem jest obawa przed ryzykiem zmiany kursów. Bankowcy przewidują dalszy spadek zainteresowania lokatami terminowymi, zarówno na rachunkach złotowych, jak i walutowych.
Bankowcy spodziewają się, że w tym roku inflacja w ujęciu grudzień do grudnia wyniesie 2,46%. Zgodnie z ich prognozami kurs dolara wyniesie 4,03 zł, a euro - 4,22 zł.
Przedstawiciele sektora bankowego w zdecydowanej większości (prawie 80%) uważają, że polskie banki są w stanie sprostać konkurencji instytucji z Unii Europejskiej. Według Krzysztofa Pietraszkiewicza, prezesa Związku Banków Polskich, nadal jednak do najważniejszych czynników ograniczających funkcjonowanie polskich banków w porównaniu z UE, należą wysokie obciążenia podatkowe i parapodatkowe. Głównie dotyczy to znacznie wyższego niż w krajach europejskich poziomu rezerwy obowiązkowej, która w Polsce wynosi 4,5% (w krajach UE mieści się ona w przedziale od 0 do 2% i jest oprocentowana). ZBP postuluje zmniejszenie poziomu rezerwy i jej oprocentowanie na poziomie rynkowym.