W ciągu ostatnich sześciu lat Standard & Poor`s aż ośmiokrotnie obniżała rating kredytowy France Telecom, ostrzegając, że działania podjęte przez ówczesny zarząd spółki (na czele z prezesem Michelem Bonem) doprowadzą do pogorszenia jej kondycji finansowej. Ocena kredytowa francuskiego potentata, podobnie zresztą jak Orange, spadła do "BBB-", najniższego poziomu inwestycyjnego. Najsilniejszy spadek ratingu, właśnie do "BBB-", koncern odnotował w lipcu ub.r. Wówczas to bowiem uznano, że nie będzie on w stanie na czas spłacić ogromnego zadłużenia, przekraczającego wówczas 70 mld euro. Dwa miesiące później ze stanowiska zrezygnował prezes Michel Bon.
Wczoraj Standard & Poor`s zdecydowała się podnieść rating kredytowy France Telecom i Orange o 1 pkt, do "BBB". Jednocześnie amerykańska agencja oceniła perspektywy francuskiego koncernu jako pozytywne. - To stanowisko Standard & Poor's odzwierciedla sukcesy, jakie odnosi nowy prezes France Telecom Thierry Breton. Inwestorzy mają do niego zaufanie i wierzą, że nadal będzie realizował plany redukcji zadłużenia - powiedział agencji Bloomberga Barry Murphy analityk z banku inwestycyjnego Bear Stearns.
Thierry Breton, który w fotelu prezesa France Telecom zasiadł jesienią ub.r., ogłosił specjalny plan restrukturyzacji finansów spółki, który ma polegać przede wszystkim na wyraźnym zredukowaniu zadłużenia. Już w ostatnim kwartale ub.r. nowy zarząd odniósł sukcesy, obniżając zobowiązania firmy poniżej 70 mld euro. W marcu br., z największej w historii europejskiego rynku emisji praw do akcji, francuska spółka pozyskała 15 mld euro. - Na razie wszystko idzie dobrze i wygląda na to, że Standard & Poor's postanowiła dać spółce szansę, aby zrealizować obietnice - podkreśla Toby Nangle z Baring Asset Management. Podniesienie ratingu wyraźnie zwiększy możliwości France Telecom, jeśli chodzi o realizację zobowiązań z tytułu obligacji.
Rynek pozytywnie przyjął informację o lepszej ocenie kredytowej francuskiego potentata. Już na początku wczorajszej sesji na giełdzie paryskiej jego walory zdrożały o 1,9%, by jednak potem zacząć tracić na wartości.
France Telecom