Na początku drugiej dekady mieliśmy do czynienia z niewielką korektą na Giełdzie Energii. Średnioważone ceny energii na sesjach z dostawą na 14 i 15 maja przekroczyły 119 zł/MWh, natomiast średnia w szczycie europejskim osiągnęła 129 zł/MWh. Jest to również pierwszy miesiąc w 2003 roku, gdy średnioważone dzienne nie spadły poniżej 105 zł/MWh. Wejście giełdy w tym okresie w cenowy trend wzrostowy dla aktywnych uczestników oraz obserwatorów rynku nie było zaskoczeniem, gdyż właśnie maj jest miesiącem "przejściowym" w energetyce. Jest to związanez tym, że Krajowy System Energetyczny w mniejszym stopniu jest zasilany w energię pochodząca z elektrociepłowni, które oparte są w większości na nowoczesnych układach skojarzonych. One właśnie przyczyniają się do znacznej nadpodaży energii w systemie energetycznym w okresie sezonu grzewczego. Jednak podsumowując I połowę maja, którą właśnie zamknęła wczorajsza sesja, średnioważona cena za ten okres wyniosła 114,56 zł/MWh i, jak na maj, była to cena atrakcyjna. Również średnioważona miesięczna powinna kształtować się na korzystnym poziomie, w granicach 115-116 zł/MWh.
Jeśli chodzi o Finansowy Rynek Terminowy, to brak transakcji na nim spowodowany jest głównie tym, że nadal w energetyce panuje opinia, że można odnosić głównie korzyści z fizycznej dostawy energii. Natomiast nie bierze się pod uwagę tego, że można również zarabiać na instrumentach finansowych, dla których energia jest tylko instrumentem bazowym. Dzięki kontraktom terminowym można także zabezpieczać swoje pozycje kontraktowe.