Rosnące zainteresowanie spółką i popyt zgłaszany na jej akcje to, według przedstawicieli Ster-Projektu, jedyny powód, dla którego zarząd zdecydował się na sprzedaż części swoich akcji. Najwięcej, bo aż 200 tys., walorów sprzedał prezes Piotr Smólski. 100 tys. akcji pozbyła się Elżbieta Pluta, żona członka zarządu. Ceny mieściły się w przedziale 14,5-15,7 zł. - Inwestorzy, którzy zgłaszali się do firmy, chcieli kupić nasze akcje, ale wobec niskiej płynności nie mogli zrobić tego na giełdzie - tłumaczyła Bogna Sikorska, specjalistka ds. relacji inwestorskich Ster-Projektu. - W związku z tym, że emisja planowana jest dopiero na wrzesień, zarząd podjął decyzję, że sprzeda część swoich akcji, aby zaspokoić ten popyt - dodała. Z takimi tłumaczeniami częściowo zgadza się Katarzyna Perzak, analityk DM Millennium. - Ster-Projekt nie jest płynną spółką. Inwestor chcący kupić większy pakiet musi dogadać się z którymś z obecnych udziałowców - stwierdziła. Uważa ona jednak, że zarząd informatycznej firmy postanowił skorzystać z okazji - że kurs oscyluje wokół dwuletniego maksimum - i częściowo zrealizować zyski. - Podaż akcji ze strony zarządzających zawsze psuje wizerunek spółki - dodała.

Prezes Smólski, który teraz sprzedał najwięcej akcji, już jesienią br. będzie mógł objąć, dzięki programowi opcyjnemu, 565 tys. walorów po cenie nominalnej. W kolejnych latach do jego portfela może trafić drugie tyle akcji. Prezes będzie mógł rozdysponować te papiery wśród współpracowników. Zgodę na uruchomienie programu musi jeszcze wyrazić walne zgromadzenie, które zbierze się w czerwcu.

Rynek zignorował fakt, że zarząd pozbywa się akcji. W piątek papiery Ster-Projektu spadły o 1,8% i na zamknięciu płacono za nie 15,8 zł. W trakcie sesji zawierano jednak transakcje nawet powyżej 17 zł. - Zgłaszają się do nas kolejni inwestorzy, którzy są zainteresowani kupnem akcji - tłumaczy B. Sikorska. Jak zapewnia przedstawiciel spółki, zarząd nie będzie już sprzedawał akcji, dlatego kupującym pozostaje zbieranie walorów z rynku bądź czekanie na emisję.