Piotr Michałowski, jeszcze niedawno jeden z największych akcjonariuszy Wólczanki, sprzedał jej walory. Według raportu odzieżowej firmy za I kwartał br., w jego rękach znajdował się pakiet 179 tys. papierów. Inwestor zredukował zaangażowanie do zera. Do niedawna płynność akcji spółki była bardzo mała. Sprzedaż takiego pakietu nastręczałaby bardzo duże problemy. Gros walorów przeszło z rąk do rąk zapewne na sesji 16 maja - właściciela zmieniło wówczas ponad 165 tys. akcji. Wielkość obrotów wskazuje, że doszło wtedy do umówionych transakcji, a więc, że odbiorca papierów nie był przypadkowy. Duże zainteresowanie spółką utrzymało się także w następnych dniach. W piątek wolumen sięgnął 52 tys. walorów, czyli prawie 3% kapitału. W tym przypadku większym obrotom towarzyszyła bardzo silna zwyżka kursu - o ponad 23%, do 5,7 zł. Wczoraj kurs się nie zmienił, ale obroty były nadal duże.

P. Michałowski to osoba, która - jak wskazują nieoficjalne informacje - jedynie "parkowała" akcje Wólczanki dla kontrolującego spółkę Stanisława Gasinowicza (ma prawie 25% walorów). Dodatkowo Renata Gasinowicz kontroluje ponad 10% kapitału. Być może przez nią zostały przejęte papiery od Piotra Michałowskiego. S. Gasinowicz nie mógł ich kupować, ponieważ nie ma zgody na przekroczenie progu 25% głosów na WZA. Gdyby walory trafiły do podmiotów spoza grona największych akcjonariuszy, mogłoby to oznaczać zmianę układu sił w spółce. Dotychczasowa polityka największego udziałowca nie wskazywała jednak, aby brał pod uwagę wyjście z Wólczanki, podobnie jak i z innej kluczowej inwestycji giełdowej - Energomontażu-Południe. Wczoraj ze S. Gasinowiczem nie udało nam się skontaktować.

Wólczanka, największy w kraju producent koszul, jest w niezłej - zwłaszcza na tle branży - sytuacji finansowej. Po I kwartale notuje zyski (prawie 1,4 mln zł netto). Wisi nad nią jednak wciąż problem zobowiązań z tytułu poręczenia dla powiązanej z nią firmy WLC. Chodzi o ponad 20 mln zł. Tyle spółka musi zwrócić BGŻ, który finansował działalność inwestycyjną WLC, w tym nietrafione lokaty w akcje Apeximu i Szeptela.