Polska Agencja Informacyjna oficjalnie uruchomiła wczoraj swoją witrynę. Zdaniem jej twórców, w polskich warunkach nie jest problemem uzyskanie informacji przydatnej eksporterom, lecz dotarcie z nią do przedsiębiorstw. Teraz lukę tę ma wypełniać strona internetowa agencji. Ważnym elementem witryny ma być informacja o administracji terenowej. Jak powiedział dyrektor centrum promocji gospodarczej PAI, Ryszard Pyciak, nowa witryna tym różni się od już istniejących, że w centrum jej zainteresowania są przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa.

Tymczasem kilka tygodni temu Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało o uruchomieniu portalu Eksporter.pl. Wiceminister gospodarki Andrzej Szejna zapewniał, że w centrum zainteresowania tego portalu będą małe i średnie przedsiębiorstwa. Koszt przedsięwzięcia oszacowano na ponad 2 mln zł. Gdzie tu logika?

Jak zapewnia R. Pyciak, witryna PAI nie jest w żaden sposób konkurencyjna do powstałej niedawno strony internetowej resortu gospodarki. - Poinformowaliśmy resort, że prowadzimy prace nad uruchomieniem witryny i uzyskaliśmy zgodę, z zastrzeżeniem, że nie dostaniemy na to nawet złotówki - powiedział R. Pyciak. Dodał, że PAI stworzył witrynę własnymi siłami, w ramach posiadanych środków.

- Komentarz

Zgodnie z zapowiedzią wiceministra A. Szejny, jeszcze w maju dojdzie do połączenia Polskiej Agencji Informacyjnej oraz Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. Wówczas pod skrzydła połączonego podmiotu ma trafić świeżo utworzony portal dla eksporterów. Okaże się więc, że za miesiąc ta sama rządowa agencja będzie promować eksport na dwóch internetowych stronach. Mogę się założyć, że zostanie wówczas uroczyście ogłoszona fuzja obu portali, bo przecież taki proces zawsze oznacza oszczędności. Pojawia się tylko pytanie, po co wydano 2 mln zł na portal Eksporter.pl, skoro PAI udało się przygotowanie podobnej witryny prawie za darmo.