- Nie jest to do końca racjonalne postępowanie - ocenia Zbigniew Maj z PBS. - Być może Polacy sądzą, że bez Unii byłoby jeszcze gorzej. Zrozumieli, że nie ma alternatywy - dodaje.
Zwiększenia podatków po wejściu Polski do UE oczekuje prawie połowa badanych. Przeszło trzy czwarte sądzi, że wzrosną ceny, blisko 60% uważa, że zmniejszą się ich oszczędności, a ponad 20% oczekuje spadku dochodów. W opinii Krzysztofa Rybińskiego, głównego ekonomisty BPH PBK (to bank zlecił badanie), najbardziej zastanawiające jest to, że prawie 40% Polaków spodziewa się osłabienia złotego po wejściu do UE (analitycy zgodnie oczekują, że nasza waluta się umocni).
Specjaliści z PBS i BPH PBK są spokojni o wynik czerwcowego referendum w Polsce. Z badania, które przeprowadzono 24-25 maja, wynika, że do urn na pewno pójdzie 65,6% uprawnionych. Do tego dochodzi jeszcze 18,4% badanych, którzy twierdzą, że "raczej" wezmą udział w głosowaniu. Tylko 6,5% ankietowanych deklaruje, że na pewno nie będzie głosować, a 4,8%, że "raczej nie".
Z. Maj zwraca uwagę, że w stosunku do poprzedniego sondażu, przeprowadzonego tydzień wcześniej, odsetek osób, które są przekonane, że będą głosować, wzrósł o 6,5 pkt. proc. Ale zwiększyła się też liczba tych, którzy mówią "na pewno nie".
Z badania wynika również, że jeżeli frekwencja w referendum będzie wystarczająca (minimum 50%), to nie ma się co obawiać o wynik głosowania. Ponad 83% ankietowanych, którzy na pewno pójdą do urn, zamierza głosować na "tak".