Reklama

Balcerowicz: Najważniejsza stabilizacja inflacji i 'tak' w referendum

Warszawa, 29.05.2003 (ISB) - Najważniejszym celem banku centralnego jest doprowadzenie do stabilizacji poziomu inflacji, powiedział w czwartek w wywiadzie dla radiowej jedynki prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz. Prezes NBP otrzegł także przed negatywnymi konsekwencjami "nie" w referendum unijnym.

Publikacja: 29.05.2003 11:20

"Najważniejszym dla każdego poważnego banku centralnego celem jest systematyczne, długookresowe stabilizowanie inflacji na odpowiednim poziomie, gdyż to jest najważniejsze dla gospodarki" - powiedział Balcerowicz.

Opóźnienie między decyzjami w polityce monetarnej wynosi nawet kilka kwartałów.

"Stąd też dzisiejsze decyzje muszą brać pod uwagę inflację w przyszłym roku" - dodał prezes NBP.

Balcerowicz powiedział też, że obniżenie inflacji z wysokiego do stabilnego poziomu, jest najważniejszym osiągnięciem polskiej gospodarki w ostatnich dwóch latach.

Na pytanie, dlaczego bank centralny nie chce obniżyć stóp procentowych o więcej niż 25 punktów bazowych, tak jak życzy to sobie m.in. rząd i minister finansów, Balcerowicz powiedział, że trzeba pamiętać, iż "każda następna obniżka jest obniżką z coraz niższego poziomu".

Reklama
Reklama

Jednocześnie prezes NBP powtórzył, iż wzrost gospodarczy, zależy przede wszystkim od warunków, jakie się tworzy dla przedsiębiorczości, takie jak podatki (czy są skomplikowane, czy też nie), ile jest przedsiębiorstw-ciężarów, jak działają sądy, jak duża jest sieć regulacji w gospodarce, itd.

"Dla długofalowego, systematycznego wzrostu, czyli najważniejszego dla ludzi, potrzebne są dobre warunki działania dla uczciwej przedsiębiorczości" - powiedział Balcerowicz.

Prezes banku centralnego odniósł się też do zbliżającego się referendum unijnego, które odbędzie się 7-8 czerwca. Powiedział, że odrzucenie członkostwa Polski w Unii Europejskiej (UE) oznaczałoby pewne straty, a przystąpienie do Wspólnoty stworzyłoby nowe możliwości rozwoju. Główne korzyści dołączenia do UE to, zdaniem Balcerowicza, lepsze warunki dla prowadzenia polityki gospodarczej, lepsza praca instytucji, mniej subsydiowania, mniej biurokracji. Liczy też na zwiększenie dopływu inwestycji po wejściu do UE.

Za drugiej strony, Balcerowicz ostrzegł, że "nie" w referendum automatycznie zmniejszyłoby wiarygodność Polski w oczach inwestorów i doprowadziłoby do odpływu kapitału.(ISB)

ks/kp

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama