Największe nakłady zostaną poniesione w związku z budową dwóch centralnych baz danych o ubezpieczonych pojazdach i kierowcach. Pierwsza z nich będzie zarządzana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Budowa Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców ma pochłonąć 500 mln zł do 2008 r. Środki na ten cel przekażą zakłady sprzedające ubezpieczenia OC komunikacyjne, które będą musiały przekazywać na fundusz specjalny resortu po 1 euro od każdej wystawionej polisy (około 70 mln zł rocznie).
Z CEPiK-iem ma współpracować ośrodek informacji, który powstanie przy Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym. Szacunkowy koszt jego utworzenia to 70-100 mln zł. Kolejną ogólnopolską bazą będzie, tworzony przy współpracy z policją, program Raport 2001. Dzięki niemu, ubezpieczyciele będą mogli uzyskać bardzo szybko (on-line) pełną informację na temat zdarzenia drogowego.
Kolejne wydatki wiążą się z stworzeniem kilku centralnych baz danych przy Polskiej Izbie Ubezpieczeń. Mają one służyć wymianie informacji o: wypłaconych odszkodowaniach, wnioskach na ubezpieczenia na życie czy nierzetelnych agentach. Rejestr pośredników ubezpieczeniowych ma powstać również przy Urzędzie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.
Ubezpieczyciele liczą, że w ciągu kilku lat te ogromne nakłady się zwrócą. Centralne rejestry kierowców mają pozwolić na wychwycenie osób, które uchylają się od obowiązku ubezpieczenia w zakresie OC (szacunki mówią, że robi to 10% posiadaczy pojazdów). Można optymistycznie więc zakładać, że przypis składki z OC komunikacyjnego wzrośnie o około 400 mln zł w skali całego rynku. Z kolei baza danych przy UFG oraz Raport 2001 mają przysłużyć się do zmniejszenia nienależnych wypłat odszkodowań. Z kolei rejestry pośredników mają umożliwić wyeliminowanie z rynku osób, które nadużyły zaufania zakładów. Jest szansa, że dzięki nim spadnie liczba upadających polis, a z nią wartość nienależnie wypłacanych prowizji.