Z prasowych informacji wynika, że firma Invex, działając w imieniu wiceministra skarbu Andrzeja Szarawarskiego, zażądała łapówki od amerykańskiego koncernu US Steel, zainteresowanego prywatyzacją Polskich Hut Stali. A. Szarawarski jest przewodniczącym Komisji Prywatyzacyjnej. Sobotnia "Rzeczpospolita" podała, że przedstawiciel koncernu US Steel zeznał w prokuraturze, iż nie ma wątpliwości, że firma Invex żądała od banku J.P. Morgan pieniędzy dla Andrzeja Szarawarskiego. Bank ten działa w imieniu US Steel. - Jeśli prokuratura ustali, że Andrzej Szarawarski mógł rzeczywiście brać w tym udział w takim znaczeniu, w jakim jest pomówiony, to nie będzie dla niego żadnej taryfy ulgowej - powiedział wczoraj Leszek Miller. Z kolei sam wiceminister powiedział, że cały czas jest w dyspozycji premiera. Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Zbigniew Jaskólski stwierdził natomiast, że prokuratura nie komentuje doniesień prasy w tej sprawie. Jej szef Zygmunt Kapusta mówił niedawno mediom, że trwa weryfikacja, jak to określił, pomówienia Szarawarskiego.
Według prasy, warszawska Prokuratura Apelacyjna wszczęła śledztwo w sprawie płatnej protekcji, a zarzuty żądania pieniędzy postawiono trzem przedstawicielom firmy konsultingowej Invex. Od przedstawiciela banku obsługującego US Steel mieli zażądać pieniędzy na wykup długów hut oraz ok. 30 mln zł prowizji, co uznano za próbę wymuszenia łapówki. A. Szarawarski zaprzeczył, że ma cokolwiek wspólnego z tą sprawą.
Tymczasem w opinii zarządu Polskich Hut Stali, zamieszanie wokół osoby wiceministra Szarawarskiego nie będzie miało wpływu na tempo prywatyzacji koncernu. - Dla nas wiceminister Szarawarski jest nadal przewodniczącym Komisji Prywatyzacyjnej, a proces prywatyzacji przebiega zgodnie z planem. Poza tym nie ma ludzi niezastąpionych i zamiast Andrzeja Szarawarskiego formalności może dopełnić ktoś inny - powiedział nam Andrzej Krzyształowski, rzecznik PHS. Ponadto, jego zdaniem, zakładając nawet czarny scenariusz, koncern może działać sam i w 2006 roku osiągnie zysk w granicach 600 mln zł. Do tego potrzebna jest jednak zgoda wierzycieli na zamianę wierzytelności na akcje oraz pomoc państwa, dzięki której PHS zyskałby odpowiedni kapitał obrotowy. Zdaniem A. Krzyształowskiego na koniec tego roku PHS osiągnie próg rentowności przy przychodach w granicach 7 mld zł.