Ostatnie dni przynoszą nasilenie publicznych deklaracji szefa resortu skarbu o chęci porozumienia się z Eureko, mniejszościowym akcjonariuszem PZU. - Przygotowujemy się do rozmów z Eureko nie z powodu obaw przed rozstrzygnięciem sporu w arbitrażu, ale dlatego, że nie jest sprawą naturalną, iż główni akcjonariusze nie kontaktują się ze sobą - powiedział wczoraj w Krakowie minister Czyżewski. - Jestem optymistą. W każdej sytuacji trzeba szukać wyjścia korzystnego dla spółki - dodał.

Lorrie Morgan, rzecznik prasowy Eureko, powiedziała nam wczoraj, że do spotkania z ministrem ma dojść w przyszłym tygodniu. Jeszcze w poniedziałek Ernst Jansen, dyrektor wykonawczy Eureko, w wywiadzie dla ISB twierdził, że firma zamierza kontynuować procedury arbitrażowe, choć czeka na propozycje ministerstwa skarbu, dotyczące rozwiązania konfliktu pomiędzy akcjonariuszami. - Obowiązuje nas umowa i nalegamy, by polski rząd ją wypełniał w takim kształcie, w jakim ona istnieje - powiedział Jansen. Inwestor zarzuca polskiemu rządowi, że nie wywiązuje się z obietnicy bezzwłocznej oferty publicznej PZU, w ramach której miał on objąć 21% akcji ubezpieczyciela. Pod koniec 2002 r. skierował sprawę do Instytutu Arbitrażowego przy Sztokholmskiej Izbie Handlowej. Oficjalny pozew przeciw polskiemu rządowi ma być złożony do połowy czerwca. - Jeszcze go nie złożyliśmy - stwierdziła Lorrie Morgan.

Minister skarbu nie poprzestaje zresztą tylko na deklaracjach. Tydzień temu P. Czyżewski odwołał (oficjalnie przyjął rezygnację) Zdzisława Montkiewicza, prezesa PZU. Montkiewicz był niechętny Eureko - z jego powodu z uczestnictwa w pracach zarządu PZU wycofał się przedstawiciel inwestora, Antonio da Costa. Montkiewicz posunął się jeszcze dalej, bo planował skupienie akcji od inwestorów mniejszościowych. Po ujawnieniu tych planów jego miejsce zajął Cezary Stypułkowski, były prezes Citibanku Handlowy. Nowy prezes PZU poinformował, że planuje wprowadzenie spółki na giełdę, oraz zadeklarował pomoc przy rozwiązaniu konfliktu pomiędzy akjonariuszami. Ta zmiana dobrze została odebrana przez Eureko, choć nadal pozostaje ono wstrzemięźliwe. - Mamy nadzieję, że teraz nastąpi poprawa. Pan Stypułkowski cieszy się bardzo dobrą opinią, co nas bardzo cieszy, ale nadal jesteśmy sceptyczni. W ciągu minionych trzech lat stwierdziliśmy, że polityczne i personalne rozgrywki niepotrzebnie nadszarpnęły naszą reputację i interesy PZU - powiedział Ernst Jansen.