Reklama

Technika za wzrostami

Przekroczenie przez WIG20 1200 punktów sprawia, że trend wzrostowy na wykresie indeksu największych spółek umocnił się. Po kilku miesiącach, w których uwaga skupiała się na firmach spoza głównego nurtu notowań, tuzy naszej giełdy wracają do gry.

Publikacja: 07.06.2003 09:32

Wykres WIG20 przełamał linię oporu, biorącą początek jeszcze w styczniu 2002 roku. W krótkim terminie realne jest osiągnięcie 1300 punktów. "Po drodze" do tej wartości znajdują się jeszcze wierzchołki z przełomu 2002 i 2003 roku, ale do tego oporu przywiązuję mniejsze znaczenie. Choćby dlatego, że na wykresach innych warszawskich indeksów bariera ta została już przekroczona.

Skoro okolice 1240-1260 punktów są mało znaczącym oporem, to może należałoby uznać, że indeks największych spółek powinien osiągnąć nawet 1500 punktów? Właśnie na tej wysokości rynek zakończył wzrost na początku zeszłego roku. Indeks WIG, na który większy wpływ mają średnie spółki, od analogicznego wierzchołka dzieli już tylko 5%. Wskaźnik pewnie "dociągnie" w tej fali wzrostowej do 16,3 tys. punktów. Jednak duże spółki są najsłabszym ogniwem trwającego już ponad trzy miesiące wzrostu, mimo że w ostatnim czasie zainteresowanie nimi zwiększyło się. Dlatego zabranie całej fali spadkowej zapoczątkowanej w styczniu 2002 roku wydaje mi się mało prawdopodobne w przypadku indeksu WIG20. W okolicach 1300 punktów przebiega 62-proc. zniesienie tej zniżki.

Niegroźne referendum?

Być może już w poniedziałek te optymistyczne rachuby wezmą w łeb. W weekend zajmiemy stanowisko w sprawie przystąpienia do UE i nie jest wykluczone, że rynek zachowa się zgodnie z zasadą "kupuj plotki, sprzedawaj fakty". Być może na zamknięcie pozycji zdecyduje się inwestor, który tak odważnie kupował akcje 14 maja? Na razie nie ma sygnałów, żeby "zagranica" próbowała wycofywać się z Polski, realizując zyski. Wcześniejsze trendy kontynuuje nasza waluta, stabilne są ceny obligacji.

Uspokajający scenariusz po-twierdza zachowanie giełdy w Budapeszcie po wygranym przez euroentuzjastów referendum (frekwencja 46%, głosów za przystąpieniem - 86%). Wprawdzie bezpośrednio po głosowaniu BUX spadł, ale już po czterech dniach zakończył korektę. Obecnie indeks jest 5% ponad poziomem, który miał na ostatniej sesji przed referendum. Na zamknięcie poniedziałkowych notowań (2 czerwca) wartość BUX była najwyższa od 52 tygodni.

Reklama
Reklama

Najbliższe wsparcie - 1180 pkt

W trendzie wzrostowym zastanawianie się, gdzie znajdują się poziomy oporu, ma ograniczone znaczenie.

Większą wagę przywiązuję do wsparć, których przełamanie może stanowić o zakończeniu korzystnej dla posiadaczy akcji tendencji. Na wykresie indeksu największych spółek taka bariera znajduje się na poziomie 1180 pkt i związana jest z lokalnymi szczytami z maja. W tej okolicy przebiega także linia trendu, obejmująca ostatnie 5 tygodni notowań. Najważniejsza linia trendu, biorąca początek w marcu tego roku, znajduje się na 1140 pkt.

Duże kontra średnie spółki

Zakładając kontynuację trendu przynajmniej w krótkim terminie, można spróbować odpowiedzieć na pytanie, które spółki będą brały w niej udział. W mojej opinii czas średnich i małych firm powoli dobiega końca. Świadczy o tym pogarszająca się jakość wzrostów (zwyżki sięgnęły najsłabszego z punktu widzenia analizy fundamentalnej budownictwa) oraz słabnący trend spadkowy na wykresie siły relatywnej mierzącej zachowanie WIG20 względem WIG i Indeksu Cenowego PARKIETU (ICP).

Pewne znaczenie ma także fakt, że WIG i ICP zbliżają się do bardzo istotnych poziomów oporu. Dla WIG są to zeszłoroczne wierzchołki (ze stycznia i czerwca), obydwa ukształtowane przy wysokim wolumenie. To będzie bardzo trudny sprawdzian dla byków, które od początku marca wydały już dużo pieniędzy, żeby dociągnąć notowania na GPW do obecnych poziomów.ICP osiągnął górne ramię kanału wzrostowego, w którym porusza się od października 2002 roku. Wartość wskaźnika jest bliska 10 tys. punktów. W pobliżu tego poziomu na wykresie indeksu trzykrotnie kształtowały się istotne punkty zwrotne. Gdyby zapoczątkowana w kwietniu fala wzrostowa miała być tej samej długości jak zwyżka trwająca od października 2002 do stycznia 2003 roku, to powinna zakończyć się właśnie w okolicach 10 tys. punktów. Spełniona byłaby wtedy zasada, zgodnie z którą, korekty bessy składają się często z dwóch fal wzrostowych, mniej więcej tej samej długości. Dlatego uważam, że zwyżki kursów małych i średnich spółek są bliskie końca lub już nawet zakończyły się.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama