Dodatnio na nastroje inwestorów w Nowym Jorku wpłynęła optymistyczna prognoza dotycząca koniunktury w gospodarce amerykańskiej. Perspektywa szybszego wzrostu PKB wzmocniła przekonanie, że w ślad za nim poprawią się wyniki przedsiębiorstw oraz podniosą ceny akcji. Chętnie lokowano kapitały w walory potentatów informatycznych Microsoft i Intel. Zapowiedź większych zamówień na samoloty cywilne oraz wzrostu sprzedaży sprzętu wojskowego sprzyjała akcjom Boeinga. Zdrożały też papiery wytwórcy urządzeń dla telekomunikacji Nortel Networks oraz potentata zbrojeniowego United Technologies, który chce kupić brytyjską firmę Chubb. Natomiast w odwrocie znalazły się notowania negatywnie ocenionych dostawców sprzętu do wytwarzania półprzewodników, m.in. Applied Materials i Novellus Systems. Nieprzychylne rekomendacje spowodowały wyprzedaż akcji producentów sieci światłowodowych Tellabs i Ciena oraz spółek Gillette i Colgate-Palmolive, a gorsze perspektywy spadek notowań firmy biotechnologicznej Biogen. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones podniósł się o 0,75%, a Nasdaq zyskał 1,29%.

Na najważniejszych parkietach europejskich uwagę zwracało zainteresowanie walorami wytwórców urządzeń telekomunikacyjnych, szczególnie Ericssona i Alcatela. Powodem była zapowiedź mniejszego spadku popytu na te produkty. Dzięki osiągnięciom technicznym zdrożały akcje producenta półprzewodników Infineon, a przychylna rekomendacja zachęciła do kupowania papierów SAP. Natomiast zła prognoza pobudziła spadek notowań Nokii, a negatywne oceny były przyczyną wyprzedaży akcji banku ING, ubezpieczyciela Royal & Sun Alliance Insurance, operatora telefonii komórkowej Vodafone i giganta cateringowego Compass. FT-SE 100 spadł o 0,39%, CAC-40 zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,94%, a DAX podniósł się o 1,47%.

Główne indeksy azjatyckie spadły - tokijski Nikkei 225 o 0,38%, a w Hongkongu Hang Seng o 0,31%.

W naszym regionie aż o 3,94% obniżył się budapeszteński BUX, a o 0,43% praski PX-50. W Moskwie RTS stracił 0,49%.