Reklama

Marazm kończy się w czerwcu

Od dołka uformowanego 6 marca na wysokości 1070 pkt WIG20 zyskał już blisko 15%. Krótkoterminowy trend wzrostowy ma się wciąż dobrze, mimo że pojawiają się kolejne sygnały jego zakończenia. Obawy mogą budzić niewielkie obroty i rekordowo mała zmienność.

Publikacja: 14.06.2003 10:24

Dziesięciosesyjny, procentowy wskaźnik ATR informuje, że zmienność indeksu spadła do najniższego poziomu od początku 1997 roku. Obserwując historię tych sześciu i pół roku notowań można zauważyć pewne charakterystyczne, powtarzalne zachowanie. Polega ono na wyraźnym spadku zmienności w pobliżu rynkowego ekstremum. Praktycznie zawsze ATR na poziomie 1,5% lub niższym zapowiadał odwrócenie dotychczasowego trendu. To oznacza, że od początku 2000 roku koniec większej korekty w trendzie spadkowym nie wzbudzał emocji w zachowaniach inwestorów. Miał on odzwierciedlenie w symbolicznych zmianach indeksu blue chipów. W trakcie ostatnich 10 sesji WIG20 zmieniał się przeciętnie o zaledwie 1,15%. Aż strach pomyśleć, co będzie w najbliższych tygodniach, biorąc pod uwagę bardzo dobrą pogodę i zbliżające się wakacje. Z drugiej jednak strony, porównując obecną sytuację do tej sprzed roku czy dwóch, może i dalszy marazm będzie lepszym rozwiązaniem dla inwestorów.

Czy historia się powtórzy?

Podobnie jak teraz, rynek zachowywał się w drugim kwartale 2001 roku i pierwszej połowie 2002 roku. Z tą tylko różnicą, że wtedy trend wyższego rzędu był spadkowy, a teraz jest boczny. Jeżeli analogia miałaby być dalej kontynuowana, to indeks już w przyszłym tygodniu powinien rozpocząć silną falę przeceny. W porównywanych sytuacjach bessa powróciła bowiem na rynek odpowiednio w drugim i trzecim tygodniu czerwca. Najwyraźniej właśnie tego oczekują inwestorzy z rynku terminowego. Czerwcowe kontrakty na WIG20, na 7 dni przed wygaśnięciem notowane były momentami blisko 20 pkt poniżej wartości instrumentu bazowego. Samej bazy lepiej jednak nie wykorzystywać do prognozowania przyszłej wartości WIG20. Obserwując jej dotychczasowy, uśredniony wykres, nie można się dopatrzyć powtarzających, podobnych sytuacji, które mogłyby być wykorzystane jako sygnał zmiany trendu.

Średnioterminowe

sygnały kupna

Reklama
Reklama

W trakcie ostatnich dwóch lat na wykresie tygodniowym pojawiły się dwa sygnały, które, zgodnie z analizą techniczną, powinny skłaniać do kupna. Pierwszy miał miejsce na przełomie 2001 i 2002 roku, kiedy WIG20 wybił się ponad długoterminową linię bessy. Sygnał ten jakkolwiek zapowiadał koniec bessy, to jednak nie oznaczał dobrej okazji do kupna akcji. Od tamtej pory indeks poruszał się w trendzie bocznym, który przybrał formę trójkąta. Miesiąc temu pokonane zostało górne ograniczenie tej formacji, co jest kolejnym sygnałem przemawiającym na korzyść kupujących. Zgodnie z teorią, zwyżka powinna teraz sięgnąć 1600 pkt. Ważne wsparcie wynikające z przebitego ramienia trójkąta znajduje się w okolicy 1150 pkt. Nie potrafię określić szans realizacji scenariusza zapowiadającego 30-proc. wzrost, ale uważam, że po pokonaniu oporu rozciągającego się w strefie 1250-1260 pkt, lepiej nie grać przeciw takiemu scenariuszowi.

Krótkoterminowe wykupienieNa próbę łapania szczytu, jeżeli już tego próbować, można sobie pozwolić właśnie teraz. Wiele sygnałów płynących z wykresu WIG20 i wskaźników technicznych daje ku temu sporo podstaw. Zakładając więc ryzyko straty na poziomie 3-4% (zlecenie stop tuż nad oporem) jest szansa na przynajmniej 12% zysk. W przypadku zmiany krótkoterminowego trendu zniesiona zostanie cała ostatnia fala wzrostów. Oznacza to przecenę do 1100 pkt. O tym, że krótkoterminowy szczyt może być już blisko, świadczy przede wszystkim wykupienie rynku. Nieprzerwany wzrost WIG20 (z pominięciem ostatniego piątku, który nie zmienił jego wartości) trwał 6 tygodni. Taka sekwencja od początku publikowania indeksu największych spółek zdarzyła się tylko 8 razy (w tym raz, w trakcie hossy internetowej przedłużyła się do 10 tygodni). Po niej zawsze przychodziło kilkuprocentowe ochłodzenie nastrojów. W ostatnim czasie WIG20 rósł 6 tygodni z rzędu na szczycie hossy w marcu 2000 roku i korekty w styczniu 2002 roku. Wykupienie ma oczywiście swoje odzwierciedlenie na wykresach wskaźników technicznych. Coraz więcej z nich nie potwierdza nowych szczytów indeksu, a na części pojawiają się już sygnały sprzedaży. Przecenę zapowiada także indeks Armsa, który sygnał pozbywania się akcji wygenerował pod koniec maja.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama