Zakłady Lniarskie "Orzeł" z Mysłakowic negocjują obecnie kontrakt z firmą Giorgio Armaniego. Znany kreator mody właśnie na Dolnym Śląsku chciałby kupować część tkanin do swoich kolekcji. Jak twierdzą przedstawiciele polskiej firmy włókienniczej, nie chodzi tu o wielkość kontraktu, ale o prestiż. Za tym idzie znaczne wzmocnienie marki na rynku. Zainteresowanie Armaniego polskim producentem wynika m.in. z tego, że "Orzeł" wszystkie tkaniny od początku projektuje z klientem. Nie ma tam tzw. produkcji na magazyn. Poza tym dolnośląska firma zaliczana jest do światowej czołówki, jeżeli chodzi o wzornictwo i jakość produkcji.

Mysłakowicki "Orzeł" to największe w Polsce zakłady produkujące wyroby z lnu. Rocznie - jak mówi wiceprezes firmy Krzysztof Sierka - firma zużywa 1,8 mln kilogramów włókien. Ponad połowę surowca zakłady importują z Belgii, Holandii i Francji. Głównymi rynkami zbytu dla lniarskiej firmy są obecnie Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone. Lniana pościel spotkała się z uznaniem m.in. francuskiej firmy Eden Park i jest obecnie sprzedawana w sieci ekskluzywnych sklepów we Francji i całej Europie.