Moje zwątpienie w siłę byków okazało się niesłuszne. Indeks, co prawda z problemami i nie od razu, pokonał barierę na wysokości 1225-1230 pkt. Obecnie kluczowym, nie tylko dla samego indeksu ale i poszczególnych spółek, jest opór na wysokości 1256 pkt. W tym tygodniu również zwracają uwagę spółki, którym przyglądam się już od pewnego czasu. Jedną z nich jest Pekao. Korekcyjny spadek został wyhamowany już w poniedziałek, a z pewnością pomogła w tym 15-sesyjna średnia krocząca. Obecnie najpoważniejsza bariera podażowa znajduje się na poziomie 97 zł. Posiadaczy długich pozycji z pewnością powinna zmartwić końcówka środowej sesji. Jeżeli nie uda się bykom wybić ponad opór na początku tygodnia, najbardziej odpowiednie będą krótkie pozycje.
Kontynuować swoje wzrosty zdołał w tym tygodniu Prokom. Niestety, podobnie jak w przypadku Pekao, nie mogę powiedzieć, by kupujący przekonali mnie do kupna kontraktów. Szczególnie źle wygląda wczorajsza sesja, kiedy to bykom nie udało się utrzymać kursu instrumentu bazowego na odpowiednio wysokim poziomie. W efekcie na wykresie mamy czarną świeczkę, a na wykresie kontraktu znacznych rozmiarów górny cień.
Na koniec komentarza chciałem sobie zostawić coś optymistycznego - kontrakty PKNU3 jako potencjalnego kandydata do kupna. Niestety, ostatnie pół godziny w wykonaniu instrumentu bazowego było bardzo słabe i po utworzeniu kolejnego górnego cienia przeszła mi ochota na kupno.
Moje "krakanie" oczywiście może się nie sprawdzić. Trudno jednak w obliczu tak silnych oporów być optymistą. Niemniej jednak należy pamiętać, iż ewentualne przełamanie na indeksie bariery 1260 pkt da tak silny sygnał kupna, że bykom nie będą straszne najbardziej nawet spadkowe formacje na poszczególnych spółkach.