Pod koniec miesiąca warszawska giełda wyłamała się z ogólnoświatowego trendu. Najważniejsze światowe indeksy (S&P 500, Nasdaq Composite, DAX) odnotowały najwyższe wartości w połowie miesiąca. Tymczasem WIG20 rósł jeszcze do 26 czerwca - tego dnia na zamknięcie sesji indeks wyniósł 1254,5 pkt. i jest to najwyższy poziom w tym roku. Do 52-tygodniowego rekordu zabrakło tylko dwóch punktów. Jego pobicie w dalszym ciągu wydaje się możliwe, bowiem od zeszłotygodniowego szczytu WIG20 spadł niecałe 3 pkt.
Indeks największych polskich spółek zerwał korelację nie tylko z czołowymi giełdami świata. W przeciwnym trendzie porusza się także węgierski BUX, który od 2 czerwca stracił już ponad 8% (w walucie lokalnej). Część analityków taką sytuację interpretuje korzystnie dla naszego rynku - ma ona świadczyć o napływie kapitału z Budapesztu do Warszawy. Warto zwrócić jednak uwagę, że z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia na przełomie maja i czerwca zeszłego roku. BUX rozpoczął spadki 9 maja, WIG20 dołączył do bessy 3 czerwca 2002 roku. Napływ kapitału do Warszawy, jeśli w ogóle występuje, nie wynika z nagłego olśnienia inwestorów zagranicznych jakością naszych giełdowych firm, ale jest realizacją zasady, że na końcu trendu wzrostowego rosną najsłabsze rynki.
Softbank w PKO BP
W czerwcu 16,4% można było zarobić na akcjach Softbanku. Powodem zwyżki jest zwycięstwo konsorcjum z udziałem giełdowej firmy w przetargu na wdrożenie systemu informatycznego w PKO BP. Wartość kontraktu szacowana jest na 2 mld zł. Czy akcje spółki będą w najbliższym czasie równie korzystną lokatą? Tempo, w jakim Softbank odzyskał zaufanie inwestorów, jest zadziwiające. Od dołka z listopada zeszłego roku kurs wzrósł już prawie 200%. To dużo biorąc pod uwagę, że w 2000 i 2001 roku spółka straciła (na poziomie skonsolidowanym) łącznie 180 mln zł. Symptomatyczne było zachowanie akcji, kiedy wiadomość o zwycięstwie w przetargu została podana do publicznej wiadomości. Najpierw kurs wspiął się do 24 zł, żeby jeszcze na tej samej sesji spaść do 22,7 zł. Wygląda to na realizację klasycznej zasady "kupuj plotki, sprzedawaj fakty".
Także na akcjach pozostałych spółek z sektora informatycznego, które wchodzą w skład WIG20, można było zarobić. Notowania ComArchu wzrosły 17,3%, Prokomu 16,5% i ComputerLandu 11,5%.