W ostatnim dniu czerwca dolar był notowany w Londynie po 1,1422 za euro, podczas gdy pod koniec maja kurs ten wynosił 1,1784. Miniony miesiąc był zatem pierwszym od lipca 2002 r., w którym umocniła się amerykańska waluta. Podobną tendencję obserwuje się też w relacjach dolara do jena.
- Stany Zjednoczone rozwijają się nieco szybciej niż Europa, a w tym tygodniu można spodziewać się stamtąd kolejnych dobrych wiadomości. W najbliższych kilku dniach kurs dolara może wzrosnąć do 1,1380 - powiedział agencji Bloomberga Valerie Plagnol, główny strateg w paryskiej firmie CIC Capital Markets. Te dobre wiadomości, oczekiwane przez francuskiego stratega, to wzrost indeksów produkcji przemysłowej i spadek bezrobocia. Natomiast w strefie euro zarówno produkcja, jak i usługi w czerwcu prawdopodobnie ponownie odnotowały spadki.
Optymizm co do perspektyw amerykańskiej gospodarki wzrósł w ubiegłym tygodniu po obniżeniu przez Fed stopy procentowej o 25 pkt. bazowych, do 1%, podczas gdy niektórzy inwestorzy spodziewali się redukcji o 50 pkt. W tygodniu zakończonym 24 czerwca inwestorzy zmniejszyli netto długie pozycje w kontraktach terminowych na euro. Było ich 23470, a tydzień wcześniej 28 123. Jest to największy spadek od dwóch miesięcy.
Dolar, zdaniem większości analityków, może się też umocnić wobec jena. - Dobre wiadomości makroekonomiczne mogą zachęcić do dalszego kupowania dolarów i kurs tej waluty może wzrosnąć do 120,5 jena. Dolar wykazuje tendencję zwyżkową - powiedział analityk walutowy w Mizuho Corporate Bank.
Japonia w czerwcu prawdopodobnie sprzedała 2 biliony jenów - uważa Tohru Sasaki, pracujący w Tokio strateg walutowy J.P. Morgan, który wcześniej pracował w japońskim banku centralnym. - Przy kursie dolara znacznie powyżej 117,5 jena wskazuje to, że władze japońskie nadal dokładają starań, by wreszcie powstrzymać osłabianie się dolara wobec jena - powiedział Sasaki. Jego zdaniem, dolar jeszcze w tym tygodniu może kosztować 121 jenów.