Należące do brytyjskiej grupy Aviva (90% akcji) Commercial Union Polska - Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie ma spore kłopoty. Z opublikowanych przez Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych danych wynika, że po raz pierwszy w swojej historii ubezpieczyciel zanotował spadek przypisu składki brutto. W porównaniu z I kwartałem 2002 r. spadł on aż o 4,1%, do 421,27 mln zł. Oznacza to, że Commercial Union traci więcej klientów, niż pozyskuje nowej składki. W ciągu trzech miesięcy br. wartość wypłaconych odszkodowań i świadczeń wzrosła o 45,7% do 226,65 mln zł. Ciągle wysoka dynamika wypłat świadczy również o tym, że klienci rezygnują z ubezpieczania się w CU. Niestety, ubezpieczyciel nie chce, bądź nie może, odnieść się do tych danych. - Ze względu na zasady informowania o działalności naszej grupy przedstawiciele CU nie będą komentować wyników po I kwartale 2003 r. - powiedział nam Bohdan Białorucki z biura prasowego CU. Zgodnie z zaleceniem centrali, spółka ujawnia wyniki tylko na koniec czerwca i grudnia każdego roku. Na nic się zdały nasze argumenty, że sytuacja jest wyjątkowa, biorąc pod uwagę cały okres działalności Commercial Union w Polsce. Według jednego z naszych rozmówców, pogarszające się wyniki polskiej spółki spotkały się z ostrą reprymendą ze strony centrali w Londynie. Zarządowi nakazano ponoć przeprowadzenie gruntownej reorganizacji.
A jest ona niezbędna, bo Commercial Union TUnŻ traci udział w rynku na rzecz konkurentów już od 2000 r. Co gorsza, traci również klientów. Wystarczy porównać wartość pozyskiwanej składki oraz wypłaconych odszkodowań w latach 1999-2002. W tym czasie przypis składki wzrósł o około 26%, a wartość wypłaconych odszkodowań i świadczeń o ponad 600%! Dlaczego? - System prowizyjny CU premiował szybką sprzedaż, a nie utrzymywanie długotrwałych więzi z klientem. Za pozyskanie klienta agenci otrzymywali w pierwszym roku polisowym większą część prowizji, przez co potem z reguły przestawali się nim interesować - wyjaśnia anonimowo jeden z ekspertów ubezpieczeniowych. Dodaje, że problem ten dotyczy większości firm. Według innego eksperta (również prosił o zachowanie anonimowości) zawiniła również zbyt jednorodna oferta - ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym. Były one sprzedawane jako produkt oszczędnościowy, choć w pierwszych latach "oszczędzania" większość środków przeznaczanych była na ochronę życia.
- W rezultacie klienci kupowali ubezpieczenia, których nie chcieli albo w ogóle nie potrzebowali. Po kilku latach okazywało się, że wartość wpłaconych składek kilkakrotnie przewyższa środki zgromadzone w funduszu. Rodziło to rozczarowanie, które przejawiało się wzrostem liczby rezygnacji - twierdzi nasz rozmówca. Efekt? Tylko w I półroczu 2002, według KNUiFE, liczba anulowanych polis indywidualnych w CU wyniosła 95 481.